Bez precedensu

Koronawirus testuje obowiązujący porządek Świata i obnaża kruchość przyjętych prawideł. Kiedy pod koniec zeszłego roku pojawiały się pierwsze wzmianki na temat chińskiego intruza, chyba nikt nie przewidywał rozmiarów spustoszenia, jakie wywoła. Dziś już nikt nie ma wątpliwości, że wirus wpływa na jakość życia nas wszystkich. To całkiem nowa sytuacja, z którą większość z nas za życia nie miało do czynienia. Odwoływane są wydarzenia sportowe, imprezy masowe, zajęcia w szkołach, zamykane są kina, baseny, muzea. Dla wielu nie lada wyzwaniem będzie spędzenie w domu dwóch tygodni bez większej alternatywy na wyjście. Światowe giełdy zalały się czerwienią. Polski rynek jest jednym z liderów spadków. To co się dzieje jest żywym potwierdzeniem strukturalnej słabości GPW. Indeks W20 w ciągu trzech tygodni zsunął się z 2100 pkt do 1500 pkt. (blisko 30%!). Na mniejszych spółkach panika jest jeszcze większa, a straty, choć trudno to sobie wyobrazić, bardziej dotkliwe.

Świat sportu rozłożony jest przez wirusa na łopatki. Dziś władze Hokej Ligi podjęły decyzję o zakończeniu sezonu i wyłonieniu Mistrza Polski po rundzie zasadniczej bez rozgrywania fazy play-off. Przyspieszonym mistrzem pozostał po raz piąty w historii, a po raz trzeci z rzędu GKS Tychy. Mecze piłki nożnej i pozostałych dyscyplin zespołowych rozgrywane będą bez udziału publiczności. Kłopot ma UEFA. W tym roku w czerwcu planowane są Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. Nowa formuła turnieju polegająca na zaangażowaniu wielu państw gospodarzy jest w obecnej sytuacji przekleństwem. Mecze planowane są m.in. w Monachium, Amsterdamie, Kopenhadze, Dublinie i Londynie, a mecz otwarcia, przewidywany na 12 czerwca ma odbyć się w samym Rzymie. UEFA nie chce słyszeć o możliwości przełożenia tego dużego wydarzenia sportowego i obstaje przy swoim, mimo że w samych Włoszech zawieszono rozgrywki ligowe do kwietnia i nie wiadomo, czy uda dokończyć się sezon w terminie. Władze MKOl nie są już tak pewne swego i rozważają możliwość przełożenia igrzysk olimpijskich, choć jeszcze miesiąc temu przewodniczący komitetu organizacyjnego igrzysk w Tokio Yoshiro Mori zapewniał, że epidemia koronawirusa nie stanowi zagrożenia dla przebiegu najważniejszej tegorocznej imprezy sportowej. To pokazuje jak dynamiczna jest sytuacja w tym zakresie. Sytuacja, która spowodowana jest nie wojną, czy awarią elektrowni jądrowej , tylko małym, niewidocznym dla ludzkiego oka wirusem. Przytaczając za Profesorem Piotrem Dominiakiem, niech będzie to dla nas lekcja pokory.

Wszystkim życzę jak najszybszego powrotu do normalności…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code