100 lat PKOl

W Krakowie odbywają się właśnie obchody 100-lecia istnienia Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Dziś obrady odbywały się w historycznej Auli Collegium Maius na terenie Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jutro wizyta w Hotelu Francuskim  (to tu 100 lat temu założony został PKOl), odnowienie aktu założycielskiego i uroczysta sesja w Sali Rady Miasta Krakowa. Jako świeżo upieczony członek Polskiej Akademii Olimpijskiej mam przyjemność przebywać wśród ludzi, którzy poświęcili swoje życie sportowi jako zawodnicy, trenerzy, dziennikarze, naukowcy…

Z niekłamaną przyjemnością wsłuchiwałem się w wystąpienie prof. Zabłockiego nt. Architektury sportowej. Pan profesor jest jednym z dwóch najstarszych obecnie  polskich olimpijczyków. Urodził się w 1930 roku (za rok 90 lat!). W latach 1952-64 startował w czterech Igrzyskach Olimpijskich, zdobywając trzy medale w dyscyplinie szermierka. Specjalizował się w szabli.  Równolegle studiował architekturę, którą ukończył w 1954 roku. Jako architekt zajmował się budownictwem sportowym – projektował m.in. ośrodek przygotowań olimpijskich w Warszawie. Jest żywym przykładem tego, że sport można łączyć z pracą zawodową i w obu dziedzinach odnosić największe możliwe sukcesy. Jako architekt Profesor Zabłocki otrzymał w 2017 roku Honorową Nagrodę SARP – najwyższe wyróżnienie, jakie w Polsce może uzyskać architekt.

Właśnie dziś wręczane były medale Kalós Kagathós – odznaczenia przyznawane wybitnym sportowcom, którzy osiągnęli sukcesy również poza sportem. Wśród dzisiejszych laureatów znaleźli się m.in. Marek Jóźwik, Marek Koźmiński i Bogdan Wenta. Wszechstronność tych osób przybliżana podczas laudacji – pozwala sądzić, że mamy do czynienia z „nadludźmi”, osobami, którym nie wystarcza specjalizacja w jednej dziedzinie. Oddziaływanie sportu jest dziś tak duże, że nazwiskiem trenera piłki ręcznej określa się dziś jednostkę czasu.

Sport jest odskocznią od trudów codziennego życia.  Odskocznią od znienawidzonej polityki. Działalność Polskiego Komitetu Olimpijskiego w zakresie promocji sportu i idei olimpijskich oraz edukacji sportowej jest bardzo wysoko oceniana na arenie międzynarodowej. Podczas majowego pobytu w Olimpii rozmawiałem z przedstawicielami niemal wszystkich kontynentów, którzy byli bardzo dobrze obeznani z akcjami realizowanymi przez PKOl. Wstyd się przyznać, ale o niektórych nigdy nie słyszałem. Wspominali, iż zabiegają w swoich komitetach o wdrożenie rozwiązań realizowanych przez polski odpowiednik.

Życzę sobie, aby PKOl był wzorcem propagowania idei głoszonych przez Pierre’a de Coubertin przez kolejne sto lat. Idei wolnych od komercjalizacji, pieniędzy i finansów. Czyli tego wszystkiego, czym mam okazję zajmować się na co dzień…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code