Cenzura Kleru

Miałem okazję być w czwartek na dwóch pokazach filmowych w ramach FPFF w Gdyni. Tak się złożyło, że oba na sobotniej gali otrzymały nagrodę specjalną jury. Zarówno „7 uczuć” Koterskiego, jak i „Kler” Smarzowskiego poruszają ważne i aktualne tematy, oba wzbudzają kontrowersje – w moim odczuciu obraz polskiego dzieciństwa nawet większe niż obraz polskiego kościoła. Pewnie dlatego, że Smarzowski nie zawarł w Klerze niczego, co by mnie zaskoczyło. Niczego czego bym nie wiedział: mało transparentne finanse, rozwiązłość, kult mamony i to co najbardziej potępiane – zamiatana pod dywan pedofilia – która jest zresztą problemem nie tylko polskiego kościoła. Każdy z bohaterów odgrywanych przez Gajosa, Braciaka, Więckiewicza i Jakubika – choć są to postaci fikcyjne – ma w moim przekonaniu odzwierciedlenie w codziennym życiu (choć prawdziwe nazwiska pozostawię dla siebie).

Mimo tego, to właśnie Kler jest na celowniku władzy i mediów publicznych. Po czwartkowym pokazie uczestniczyłem w spotkaniu z twórcami filmu. Jedno z pytań dotyczyło finansowania tego projektu. Smarzowski przyznał, że decyzja o dotacji z PISF nastąpiła jeszcze podczas „poprzedniego rozdania”. W obecnym nie miałby szans na jakiekolwiek środki z tego źródła.

Transmisja z sobotniej Gali prezentowana była z opóźnieniem. Dziś okazało się dlaczego. Wycięto m.in. wypowiedź Smarzowskiego odbierającego nagrodę specjalną: „Ja tak w swojej pysze myślałem, że tym razem nagrodę wręczy mi prezes TVP”. Bez precedensu jest też fakt, rezygnacji z przyznania w tym roku nagrody „Złotego Klakiera” dla najdłużej oklaskiwanego filmu na FPFF. Mimo, że Kler oklaskiwany był zdecydowanie najdłużej, szef gdańskiego (publicznego) radia wskazując na nieobiektywność wyników, zdecydował o nieprzyznaniu w tym roku nagrody.

Nie pierwszy raz Smarzowski „wkłada kij w mrowisko”. To reżyser, który znany jest z tego, że nie boi się trudnych tematów („Róża”, „Drogówka”, „Wołyń”). Jego obrazy są prowokacyjne – takie mają być z założenia. Smarzowski w „Klerze” nie skupił swej uwagi na księżach z powołania. Pokazanie jasnej strony instytucji nie pasowałoby do konwencji filmu. Nie znaczy to, że w kościele wszystko jest złe, choć dyskusja na temat naprawy złych rzeczy wydaje się niezbędna. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>