Nic, tylko się sądzić

Ile może trwać proces w sprawie gospodarczej? Może i 12 lat. Jedna ze spółek giełdowych dochodzi sprawiedliwości od 2006 roku. Spór między MCI i Skarbem Państwa to jedna z najdłuższych sądowych batalii w historii firm notowanych na GPW w Warszawie.

Wojna toczy się o inną, upadłą już firmę – JTT Computer – której akcje znajdowały się w portfelu MCI. JTT Computer było w latach 90. jedną z większych w skali kraju spółek informatycznych. Założona we Wrocławiu w 1990 roku sprzedawała swoje komputery do przedsiębiorstw za granicą, a następnie odkupywała je i sprowadzała z powrotem do Polski. Dzięki temu nie płaciła VAT-u. Urzędnicy skarbowi uznali to za działanie na szkodę Skarbu Państwa i nałożyli karę w wysokości 10 mln zł. Choć niedługo potem sąd wydał dla JTT pozytywne orzeczenie, firma nie była w stanie normalnie funkcjonować i w połowie 2004 roku zarząd ogłosił jej upadłość.

W 2006 r. MCI zażądało od Skarbu Państwa naprawienia szkody powstałej w majątku spółki z powodu działań organów skarbowych – utraty wartości akcji JTT, jakie posiadał w swoim portfelu MCI. Swoje straty wyceniło na 38,5 mln zł. MCI argumentowało, że upadłość JTT Computer i w konsekwencji szkoda, jaką poniósł jako jej udziałowiec, była skutkiem błędnych decyzji podjętych przez skarbówkę. Fakt ten potwierdziły trzy opinie Instytutu Naukowego, czyli niezależnego biegłego powołanego przez sąd.

W 2011 r. zasądzono na rzecz MCI Capital 28,9 mln zł tytułem błędnych decyzji podjętych przez skarbówkę wobec JTT Computer oraz 17,5 mln zł naliczonych odsetek. Kwotę tę funduszowi wypłacono, choć później Skarb Państwa jeszcze dwukrotnie zaskarżył wyrok wrocławskiego Sądu Apelacyjnego do Sądu Najwyższego, który każdorazowo wyrok uchylał i przekazywał do ponownego rozpatrzenia.

Trzy dni temu ten sam Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał (po czterech latach!) nowy wyrok, w którym zasądzono na rzecz MCI jedynie 2,2 mln zł i to wraz z odsetkami. Oznacza to, że Spółka musi zwrócić wcześniej zasądzone, wielokrotnie wyższe środki. Ciekawostką jest, iż wyrok zapadł na podstawie „uznania sędziowskiego”. Zasada ta ściśle związana z zasadą niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów. W wolnym rozumieniu oznacza to, że sędzia – nawet działając w pojedynkę –  nigdy się nie myli.

Przykład MCI pokazuje dobitnie, jak działają sądy w Polsce, niezależnie od panującej władzy. Wyrok sprzed trzech dni budzi jednak szczególne obawy o obecną kondycję aparatu sądowego w naszym kraju. Według informacji podanych na witrynie MCI, spółka nie składa broni i będzie podejmować dalsze kroki prawne. Oby tylko się nie okazało, że za kolejne „naście” lat okaże się winna i zostanie należycie ukarana.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>