wojna o wojnę

Miało być Muzeum II Wojny Światowej. Będzie Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. To pierwsze było pomysłem poprzedniej władzy więc obecna, żeby zapisać się w kartach historii zaproponowała swój pomysł, który będzie bardziej „polski” niż globalne ujęcie II wojny światowej. Oficjalnie chodzi o redukcję kosztów. Trzy w jednym to zawsze taniej niż trzy osobno. Ale czy ta tzw. dobra zmiana jest poważna biorąc pod uwagę, że Muzeum II Wojny Światowej jest na ukończeniu, zebrano kilkadziesiąt tysięcy eksponatów dot. nie tylko walk na Westerplatte i obrony Poczty Polskiej. A co z Lenino, Arnhem, Bitwą o Anglię? Co z Polskim Państwem Podziemnym? Co z wytężoną, wielomiesięczną pracą zespołu historyków przygotowujących koncepcję programową? Gdzie tu logika? Muzeum II Wojny Światowej budowane jest od 8 lat, a wydano na ten cel grubo ponad 200 mln złotych. Drugie tyle za chwile zostanie wydane. Niedorzecznie zatem brzmi obwieszczenie ministra Glińskiego, który zwraca uwagę na zalety fuzji właśnie w kontekście „racjonalizacji wydatkowania środków finansowych pochodzących z budżetu państwa”. Racjonalizacja to zresztą bardzo popularne ostatnio hasło. Prezydent Adamowicz też o niej wspomina. W kontekście gruntu, wartości ponad 50 mln złotych przekazanego pod budowę MIIWŚ i żadnego innego… Grozi cofnięciem dotacji.
A swoją drogą wspominając o racjonalizacji, czy nie można by w powstającym muzeum wydzielić pomieszczeń poświęconych wyłącznie Westerpaltte i walkom 1939? Pewnie można by było. Ale to takie niepolskie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>