Nadgorliwiec?

Jestem na etapie zaprzyjaźniania swojego syna Franka z nocnikiem. Za trzy miesiące kończy trzy lata i pomyślałem, że to odpowiedni czas, aby rozprawić się z cuchnącym problemem. Mały jest oporny. Przedstawia swoje racje. Czasem zabawne, czasem dające do myślenia. Oto kilka przykładów z ostatniego tygodnia (pytanie zawsze to samo – „Czy siądziesz na nocniczek?”):
– Nie. Dziękuję.
– Jutro.
– Przecież siedziałem wczoraj.
– Siadam tylko na swój nocnik (do Pani w przedszkolu, która chciała podstawić nocnik grupowy).

Niedługo po tych odpowiedziach chował się w kąt i czynił swą powinność.
Po co o tym piszę? Otóż w relacjach ze swoim synem czuję się jak w relacjach z państwem – podobnie zwodzony. Partia rządząca nie wyjaśnia, nie tłumaczy – czyni swą powinność. Również pod osłoną nocy. Wiele ostatnich decyzji niepokoi nie tylko Polaków, ale i Świat. Dzisiejsza Debata w PE, piątkowa obniżka ratingu Polski, Komisja Wenecka, fatalna sytuacja na rynkach finansowych – to efekt ciągu decyzji, podejmowanych w stylu dalekim od przyjętych standardów. Przedstawiciele PiS twardo obstają przy swoim. Ich wypowiedzi, podobnie jak Franka, należy uznać za dalece wymijające, mydlące oczy, mieszające w głowach tysięcy nieświadomych rzeczywistego zagrożenia Polaków. Cóż. Babcie Franka też uważają, że za dużo wymagam od dziecka. To Jemu przyznają rację, a mnie uznają za nadgorliwca. Okej. Nie będę walczył z mamami. Jakoś to przeżyję. Tyle że brudna pielucha wielkiej krzywdy nie wyrządzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>