Czy rynki rozwinięte oddają prym rynkom wschodzącym?

Jest co najmniej kilka kryteriów, według których rynki klasyfikowane są jako „rozwinięte”, „wschodzące” czy też „nowe rynki wschodzące” (tzw. frontier markets). To sprawia, że państw które uznaje się za wschodzące przybywa, choć różnice między nimi są czasami bardzo wyraźne. Nie wdając się w szczegóły definicyjne warto podkreślić, iż w 1980 r. dla inwestorów dostępnych było pięć krajów klasyfikowanych jako rynki wschodzące a obecnie mamy ich ponad sześćdziesiąt. To oddaje rozmiar zmian, jakie nastąpiły w tym względzie przez ostatnie trzydzieści pięć lat.
W rzeczy samej istotnie wzrastające znaczenie rynków wschodzących obserwuje się od lat 80. ubiegłego wieku. Dobrym tego miernikiem jest udział rynków wschodzących we wzroście globalnego PKB. Podczas gdy w latach 1982-1987 kształtował się on na poziomie 31% obecnie oscyluje wokół 67 %. To spory przyrost, a należy pamiętać, że regiony słabiej rozwinięte charakteryzują się dalszym potencjałem, uwidaczniającym się choćby w liczbie mieszkańców (ok. 80 % globalnej populacji żyje w poza rozwiniętym światem) i korzystnych wskaźnikach demograficznych, oraz m.in. mniejszym zadłużeniu gospodarek, które wg danych MFW kształtują się średnio na poziomie 30 % (podczas gdy w przypadku rynków rozwiniętych przekraczają 100 %) . Tak wyraźne dysproporcje oznaczają, iż obraz globalnej gospodarki za 20 lub 30 lat może być zupełnie inny niż jest dzisiaj.
Za główny powód wzrastającego znaczenia rynków wschodzących uznaje się masową urbanizację tych obszarów. Wzrastająca liczba coraz lepiej zarabiających konsumentów to ważna determinanta kształtująca na tych terenach popyt i stwarzająca coraz lepsze warunki lokowania dóbr przez potencjalnych dostawców. Wzrastające wskaźniki urbanizacji widać w większości państw rozwijających się. Dobrym przykładem w tym względzie są choćby kraje byłego bloku wschodniego z Polską na czele, ale nie zapominajmy o motorach globalnej konsumpcji ostatnich lat: Chinach i aspirujących do tej roli: Indiach. W Chinach na ten przykład obserwuje się dopiero wstępną fazę wzrostu wskaźników urbanizacji, a już przekłada się to na rosnący poziom zamożności Chińczyków.
Ważne jest także to, co do tej pory było „piętą achillesową” rynków wschodzących a mianowicie słaba odporność na wszelkie kryzysy. Ostatni kryzys finansowy pokazał, iż radzą sobie one nadzwyczaj dobrze. Choć skala spadków na tych rynkach była wyższa niż na giełdach w USA, czy Europie zachodniej, późniejsze odbicie dość szybko zrekompensowało te straty i pozwoliło realizować zyski ze sporą nawiązką.
Wreszcie ważnym atrybutem rynków wschodzących są potężne złoża nietkniętych dotąd zasobów naturalnych. Wśród nowych rynków wschodzących jest wielu wiodących producentów ropy naftowej, gazu i metali szlachetnych, którzy mają wszelkie możliwości, by zyskiwać na rosnącym światowym popycie na te surowce. Co więcej, w miarę rozwoju gospodarek tych krajów, rosły będą także ich inwestycje w infrastrukturę, co będzie źródłem rozwoju branż związanych z bankowością, budownictwem, finansami, telekomunikacją i transportem i innymi.
Choć znaczenie rynków wschodzących będzie niewątpliwie wzrastać i pomału zacierać się będzie różnica pomiędzy gospodarkami rozwiniętymi a rozwijającymi się warto pamiętać o czasowych wyjątkach od prezentowanej reguły. Przede wszystkim rynki wschodzące pozostają słabsze, co jest pochodną niższej płynności, jak i relatywnie wysokiego udziału sektorów cyklicznych, w tym dodatkowo surowcowych, które są bardziej wrażliwe na obniżające się ceny dóbr (surowców). Rynki rozwinięte mają ponadto lepszy dostęp do kapitału (który jest tańszy),a ponadto są napędzane w dużej mierze kapitałem spekulacyjnym przyciąganym przez aktywne banki centralne (m.in. Wielkiej Brytanii, Japonii czy USA), które stać na dostarczanie rynkowi świeżego pieniądza, także tego drukowanego.
W dłuższej perspektywie nie powinno to jednak mienić przewidywanego rozwoju sytuacji i rewizji znanego powiedzenia, iż „Jeśli Stany Zjednoczone kichają, reszta świata łapie przeziębienie” na stwierdzenie: „uważajmy, bo przeziębienie można złapać od każdego”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>