futbol kasą płynie

Świat żyje rekordami. Kiedy wydaje się, że już dalej się nie da, nagle okazuje się, że się da. Żyjemy w oparach absurdu. W minioną sobotę Norweg Fannemel przeskoczył na Vikersundbakken ćwierć kilometra z nartami na nogach. Dwadzieścia parę lat temu ten sam rekord należał do Polaka Piotra Fijasa i wynosił „zaledwie” 194 metry. Niedorzeczne??
To chyba nic w porównaniu z informacją jaka obiegła Świat w zeszłym tygodniu. Brytyjskie stacje telewizyjne Sky Sport i BT Sport za prawa do transmisji meczów Premier League zapłaciły ponad 5,1 miliarda funtów. W ciągu trzech sezonów! Tylko na Wyspach! Gdyby przeliczyć to na złote, to wyszłoby coś koło 30 miliardów. Ciekawostką jest to, że mimo rekordu wszechczasów na mecze zespołów Premier League chodzi coraz mniej fanów, bo najzwyczajniej w świecie nie stać ich na zakup biletu. Wolą zostać w domu, albo iść do baru i obejrzeć mecz popijając Guinnessa. Krótko mówiąc zwyczajny kibic nie ma nic z tego nowego rekordu. Nie korzysta choćby z niższych cen biletów, na które przy takich kwotach uzyskiwanych za transmisje byłoby stać kluby piłkarskie. Wyobraźmy sobie zespół Premier League, który przegrywa wszystkie, co do jednego, spotkania ligowe w sezonie. Ile ma szansę uszczknąć z tego tortu? 99 milionów funtów! To dalekie od normalności.
Kto w takim razie będzie zyskiwał? Przede wszystkim zawodnicy i ich agenci. Już teraz, gdy czyta się o nowych rekordach nienajlepszych na świecie piłkarzy, to z niedowierzania liczy się zera. Taki Eden Hazard dla przykładu. Jego obecna tygodniówka w Chelsea wynosi 200 tysięcy funtów. Zarabia więc w tydzień biegając po trawie tyle, ile Polak zarabiający średnią krajową przez jakieś 24 lata.
Pisze Michał Pol w Przeglądzie Sportowym, iż na nowym rekordzie zyskają pośrednicy nieruchomości i dealerzy Ferrari. Ja sobie myślę, że może i my, Polacy na tym zyskamy. Brytyjczycy strzelają sobie w kolano pompując takie pieniądze do klubów, które, aby utrzymać się w lidze będą zatrudniać nowe supergwiazdy, sprowadzane głównie z Ameryki Południowej. Zahamuje to rozwój utalentowanych brytyjskich, młodych zawodników, którzy będą mieli mniejsze możliwości ogrywania się. Może więc uda nam się wreszcie pokonać Anglików na Wembley i wyeliminować ich z jakichś rozgrywek. Tylko jest pewien warunek. NC+ nie mogłoby w najbliższym czasie zechcieć pobijać rekordu za możliwość transmisji naszej egzotycznej ligi…

Jeden komentarz nt. „futbol kasą płynie

  1. koza

    No, ale to nic w porównaniu do pieniędzy, jakie zaoferowano pięściarzom za rozegranie boju. Floyd Mayweather Jr i Manny Pacquiao otrzymają po 100 mln USD każdy…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>