oczy Świata skierowane na wschód

 

W ostatnich tygodniach oczy całego świata skierowane są na wschód Europy. Napięta sytuacja na Ukrainie kłóci się z rozgrywanymi nieopodal Igrzyskami. Nasi wschodni sąsiedzi po raz kolejny przeżywają ciężkie chwile w drodze do przystanku „demokracja”. Wywołana tam rewolta sprowadziła Ukraińców na skraj przepaści finansowej. Skala niepewności najlepiej uwidacznia się poprzez rynek walutowy. Od listopada do lutego kurs hrywny osłabił się o ponad 10 proc., co wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na walutę obcą zmusiło Narodowy Bank Ukrainy do dewaluacji oficjalnego kursu hrywny z 7,99 do 8,70 w stosunku do dolara. Ktoś może rzec, że to i tak niewiele. W sytuacji płynnego reżimu walutowego i owszem. Jednak inaczej sprawa się ma w kraju, gdzie kurs waluty jest usztywniony. Nacisk na dewaluację jest czymś więcej, niż wyrażeniem braku zaufania do hrywny.  

Ukraina ma niskie i topniejące rezerwy dewizowe i olbrzymie zobowiązania, których koszt stale wzrasta. Na ten przykład rentowność obligacji ukraińskich w ciągu kilku zaledwie ostatnich dni wzrosła o 10 p.p. i osiągnęła poziom ponad 35% p.a. Ukraina jest w zasadzie niewypłacalna, bo jak skonfrontować dług względem Rosji, szacowany na 30 mld dolarów z jej rezerwami dewizowymi na poziomie niewiele ponad 15 mld? Zależność Ukrainy od Moskwy jest wielka a możliwość pomocy UE ograniczona. Według różnych szacunków Ukraina, aby móc myśleć o odbiciu się od dna potrzebowałaby od 120 do 160 mld dolarów. Przy biernej postawie reszty Europy zapaść finansowa pcha Ukrainę w objęcia Rosji. Rosji, która też ma swoje problemy, na czele ze spadającymi cenami głównych surowców, ale która tych problemów Światu nie ujawnia. Mieliśmy za to okazję oglądać przez dwa tygodnie transmisje telewizyjne z najdroższej zimowej Olimpiady. I to w kraju, w którym większa część społeczeństwa żyje na granicy ubóstwa. Igrzyska Putina" wzięły na warsztat różne wątki skumulowane wokół tej imprezy: politykę migracyjną, korupcję, dewastowanie środowiska naturalnego, kwestie bezpieczeństwa.  Tu nikt nie liczył się z kosztami, chodziło o pokazanie, że Rosja może wszystko, nawet zorganizować zimowe igrzyska w strefie klimatu subtropikalnego i produkować mannę, wyglądającą w telewizji jak najprawdziwszy śnieg przy + 15 stopniach Celcjusza ! Teraz po zakończeniu tej demonstracji siły i wielkości, zaangażowany w Olimpiadę Putin przerzuci najpewniej siłę ciężkości na Ukrainę. I po raz kolejny będzie chciał pokazać, kto tak naprawdę rządzi na europejskim podwórku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>