się działo

 

Kończą się dłuższe niż zwykle wakacje. Raczej nie zapamiętamy ich z powodu pięknej pogody. Aura nas nie rozpieszczała. Nie można natomiast narzekać na brak atrakcji o zabarwieniu finansowym i sportowym. Na czoło wysuwa się afera Amber Gold. Wszystkie gazety rozpisują się niemal co dzień na temat działalności Pana Stefańskiego vel Plichty (ups przepraszam Pana S. vel P.), który wystrychnął na dudka przynajmniej sześć tysięcy naiwnych Polaków a przy okazji zatrząsł fundamentami demokratycznego państwa. Ten współczesny Dyzma całkowicie zmienił postrzeganie krajowego systemu finansowego, wymiaru sprawiedliwości, organów nadzorczych itp. Realizując swoją działalność udowodnił, że rozrastający się aparat urzędniczy jest nieefektywny, urzędnicy i sędziowie niekompetentni i niekonsekwentni. W posadach drży rząd, opozycja bije Premiera pałkami po głowach, tym bardziej, że z Panem S. vel P. kontakty biznesowe miał syn premiera Michał T. vel Józef B. Powszechne są czystki w urzędach skarbowych, sądach itp. Szok jeśli pomyślimy sobie, że wszystko to przez jednego młodego człowieka, którego wcześniejsza działalność nie była przecież anonimowa, a o większości grzechów informacji można była od dawna wyszukać w Internecie (o czym świadczy chociażby majowy wpis na moim blogu). Teraz wszyscy mądrzy trąbią o sprawie gdzie się da, wykazując polityczną nadgorliwość, zapominając o całej reszcie rzeczy dużo ważniejszych i bieżących, jak choćby nadwyrężone kręgosłupy setek tysięcy uczniów noszących tornistry ciężkie jak górskie plecaki z pełnym ekwipunkiem.
Poza sprawą Amber Gold najwięcej czasu media poświęcały sportowi. Nie wypadli niestety Polacy dobrze ani w EURO ani w Igrzyskach. Na przygotowania narodowej „jedenastki” wydano ok. 11 milionów złotych. Dużo? Może i tak biorąc pod uwagę ostatnie miejsce w uznawanej za najsłabszą grupie. Jednak to i tak nic biorąc pod uwagę wydatki poniesione na przygotowania olimpijczyków. Członkowie elitarnego klubu Polska Londyn 2012 mogli liczyć na wsparcie finansowe rzędu 130 milionów złotych. Na jeden z dziesięciu medali zdobytych podczas Igrzysk wypada zatem 13 milionów złotych! Przykłady niepowodzeń można mnożyć. Weźmy na celownik pływaków, którzy tylko w tym roku wyciągnęli z budżetu 6 milionów, przysłali do Londynu aż 19 zawodników, z których zdecydowana większość przepadała z kretesem w eliminacjach. Nie o pieniądze więc chodzi, tych sportowcom nie brakowało. Nie ma prostej zależności: więcej środków na przygotowania – więcej sukcesów sportowych. To dobrze, bo gdyby tak było i tak często wątpliwy sens zmagań profesjonalnych sportowców w ogóle by przepadł. Nie dobrze jednak dla Polski, której po prostu nie stać na wysyłanie za publiczne pieniądze całej rzeszy słabeuszy z tlącą się nadzieją: „(…)a nóż się uda”. Nigdy nie będziemy potęgą sportową, nie mamy większych szans w ogólnej klasyfikacji w starciu z takimi gigantami jak USA czy Chiny, bo i po co? Kiedyś takie dążenia miała NRD. Mało kto pamięta, że ten mały, komunistyczny kraj zdobył w Seulu w 1988 roku 102 medale. Co z tego skoro większość z nich zakładana była na szyję futrowanym dopingiem ofiarom enerdowskiej fabryki rekordów. Lekcja z Londynu powinna być jedna (Euro pomijam, gdyż nasz udział był w nim czystym przypadkiem). Wysyłajmy tylko najlepszych, stawiajmy na wybrane dyscypliny. Niech polskich zawodników będzie kilkunastu, ale niech każdy ich start będzie narodowym wydarzeniem. W innym razie znów przywołamy słowa wieszcza z Czarnolasu, iż: „głupi Polak przed szkodą i po szkodzie głupi”.

Jeden komentarz nt. „się działo

  1. Anonim

    He, he. A Józef Bąk sam siebie określił głupikiem. Czy w jakimkolwiek innym kraju Europy służby dopuściłyby do sytuacji, w której syn premiera zawiera kontakty /legalne/ z oszustem? To świadczy tylko o jednym. Nasz kraj jest nieporadny i nie łódźmy się, jeśli będziemy w potrzebie, to nikt nie wyciągnie do nas pomocnej dłoni /może poza prywatnymi osobami wielkiego serca/.

    Mołek

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>