groszowi śmierć

 

Kończy się powoli era grosza. W ostatnim czasie podano informację, iż NBP nie zamierza rozmieniać większych nominałów na te najniższe, tzn. 1, 2 i 5 groszy. Wprowadza to spore zamieszanie, gdyż w handlu obrót „miedziakami” kwitnie w najlepsze. W większości sklepów stosuje się końcówkę 99 groszy. W handlu dużo jest kas, które ważą wybrany przez klienta towar i drukują paragon z dokładnością co do grosza. Całą sytuację tłumaczy się wejściem w życie uchwały Zarządu NBP z 1marca 2012 r., według której okręgowe oddziały NBP nie wymieniają dużych nominałów na 1, 2 oraz 5-groszówki. Dlaczego? Otóż NBP doszedł do zaskakujących wniosków po porównaniu liczby dokonywanych w kasach oddziałów NBP operacji zamiany z liczbą operacji dokonywanych przez posiadaczy rachunków w NBP. Mianowicie stwierdzono, że operacje dokonywane przez klientów niebędących posiadaczami rachunków w znacznym stopniu przewyższają operacje wynikające z ustawowego obowiązku NBP. Od dawna wiadomo, że koszt wybicia jedno i dwugroszówek jest znacznie wyższy od wartości nominalnej monet. Podobno (bo oficjalnych informacji nie ma), koszt wyprodukowania monety o nominale 1 grosza to około 5 groszy. Najwięcej kosztuje oczywiście materiał, z którego owa moneta jest wytwarzana, czyli głównie miedź (59%) i cynk (40%), a także mangan (1%). Problem potęgowany jest przez fakt, iż liczba tych monet w obiegu jest zdecydowanie większa od pozostałych. Z danych NBP wynika, że w obiegu jest obecnie 4,4 mld sztuk monet jednogroszowych, 2,2 mld – dwugroszowych i 1,56 mld – pięciogroszowych. To oznacza, że monet od 10 gr do 5 zł jest łącznie mniej niż samych 1-groszówek (tylko 4 mld). Już za prezesury Sławomira Skrzypka zlecono prace nad decyzją o wycofaniu jedno i dwugroszówek z obiegu, co bankowi miało przynieść ponad 20 mln zł oszczędności. Do tego jednak nie doszło. NBP nie mógł podjąć decyzji o wycofaniu ich z produkcji do końca 2010 r., ponieważ zgodnie z ustawą o denominacji do tego czasu istniała możliwość wymiany pieniędzy obowiązujących przed 1995 rokiem. Najmniejszym nominałem podlegającym wymianie było bowiem 100 zł, które w przeliczeniu wynosiło właśnie jeden nowy grosz. Czy po zakończeniu procesu wymiany bicie przez mennicę jednogroszowej monety ma jeszcze sens? Pozostaje jeszcze aspekt prawny. Zapis w ustawie o NBP wyraźnie mówi, że jednostką monetarną jest 1 zł, który dzieli się na 100 gr. To sprawia, iż prawnicy zastanawiają się, czy można wycofać z obiegu najmniejsze monety bez zmiany ustawy. Niechęć krajowego banku centralnego do wymiany na najmniejsze nominały zdaje się jednak potwierdzać, iż los grosza został przesądzony. Nie jest zresztą Polska odosobnionym przypadkiem. Od 2003 roku w Republice Czeskiej, mimo iż oficjalnie nominał ten jeszcze istnieje, sukcesywnie wycofywane są monety 10, 20 oraz 50 halerzy. Rachunki, mimo że widnieją na nich „czeskie grosze”, są odpowiednio zaokrąglane do pełnych koron. Podobnie sprawy się mają na Węgrzech, gdzie zrezygnowano z 10,20 i 50 fillerów. Władze Kanady postanowiły, że jesienią wycofają z obiegu monety jednocentowe. Nie mam nic przeciwko groszom, ale myślę sobie, że stałoby się dobrze, gdyby wycofano je z obiegu. Przynajmniej kasjerki w sklepach nie miałyby okazji do komunikowania, iż „grosik oddadzą przy okazji”.
 
P.S.
Wszystkim czytelnikom bloga życzę udanych wakacji. Jak dotąd nie ma tygodnia, aby nie informowano o upadłości kolejnych biur turystycznych. Ekspresowo zwinęły się także linie lotnicze OLT, o których pisałem jakiś czas temu. Skala zjawiska jest niespotykana nawet jak na okres wakacyjny, kiedy koniec działalności podmiotów turystycznych nie należy do rzadkości. Obyśmy nie stali się ofiarami tego zamieszania…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>