Amber Gold. Podziwiać, czy potępiać?

 

Zaintrygował mnie artykuł opublikowany w dzisiejszym wydaniu Pulsu Biznesu, a dotyczący gdańskiej grupy inwestycyjnej Amber Gold. Nie pierwszy raz zresztą robi się głośno o „złotym interesie” założonym przez dwoje dwudziestokilkulatków. Głównym produktem gdańskiej spółki są „gwarantowane" i wysoko oprocentowane (nawet 16,5 proc. rocznie) lokaty w metale szlachetne (głównie złoto, ale też srebro i platynę). Jak to możliwe, tego nie wie nikt, kto z rynkami finansowymi ma cokolwiek wspólnego. Nie trzeba być zresztą wytrawnym analitykiem, aby spostrzec, iż cena złota nie wzrasta bezustannie, równie dobrze może spadać, a zyski, i to trzykrotnie wyższe niż te oferowane przy standardowych lokatach gwarantowane są przez cały czas i jak dotąd sumiennie wypłacane. Odpowiedź Amber Gold przekazywana klientom przez pracowników spółki brzmi: „Jeśli złoto tanieje, ewentualne straty pokrywa spółka — z wypracowanych wcześniej dochodów”. Niestety nikt jak dotąd nie dotarł do informacji, ile jest tych „wypracowanych wcześniej dochodów”. Amber Gold mimo ustawowego obowiązku nie publikuje bowiem  swoich wyników finansowych, tłumacząc się przygotowaniami do uzyskania statusu spółki publicznej. Sprawą zajął się ostatnio gdański sąd, który wezwał spółkę do złożenia dokumentów za 2010 r. pod rygorem grzywny.
Można domyślać się, iż Amber Gold funkcjonuje bardzo sprawnie dzięki naiwności klientów, którzy lokują tam własne oszczędności i finansują wypłaty odsetek dla wcześniejszych klientów. Z tego, co daje się zaobserwować interes idzie lepiej niż dobrze, o czym świadczy rozmach w działalności Amber Gold i innego, nowego przedsięwzięcia właścicieli – linii lotniczych OLT Express. Jeśli weźmie się pod uwagę, iż jeszcze cztery lata temu działający pod innym nazwiskiem właściciel był bankrutem, a jedyne co posiadał to prawomocny wyrok za sprzeniewierzenie pieniędzy klientów innej jego firmy, to tak dynamiczny rozwój może robić wrażenie, bez względu na to jakimi środkami został osiągnięty. Jest to doskonały przykład, na to jak w Polsce robi się interesy. Lepiej jednak nie bierzmy z niego przykładu.

10 komentarzy nt. „Amber Gold. Podziwiać, czy potępiać?

  1. Anonim

    Panie Krystianie,
    Bardzo dziękuję za ten komentarz. Usiłowałem przekonać kilka osób, żeby przypadkiem nie utopili swych oszczędności w „złocie” z Amber Gold. Ta oferta kompromituje spółkę i bardzo przypomina lokaty pana Grobelnego z początku naszej transformacji. Koniec będzie taki sam. Jak jednak spółka przekonała kredytodawców, aby sfinansowali ich linie lotnicze, to pozostaje dla mnie tajemnicą. Nie mam zbyt wysokiego mniemania o kompetencjach bankierów, ale nie podejrzewam ich o taki poziom ignorancji.
    W każdym razie – latajcie, moi drodzy, liniami OLT, ale nie kupujcie biletów z nadmiernym wyprzedzeniem. Bo, obawiam się, że dzień, w którym komornik opieczętuje imponującą flotyllę powietrzną i naziemną (piękne biało-czerwone Mini Coopery) jest bliski. Latajcie zatem, póki czas.
    Piotr Dominiak

    Odpowiedz
    1. Anonim

      Wpisy są rzeczywiście dobre. Trafiłem tu przypadkiem, ale jestem stałym czytelnikiem. Nie pierwszy raz informacje tu opisane zostały przeze mnie i najbliższych praktycznie wykorzystane. Ostatnio sąsiad namawiał mnie na Amber. Twierdził, że zarobił i pieniądze zgodnie z umową otrzymał z powrotem wraz z należnymi odsetkami. Jak pokazałem mu ten wpis to zdębiał. Nie miał pojęcia, jakie ryzyko podjął. Nie wszystko złoto, co się świeci…

      W. Troszkin

      Odpowiedz
  2. Anonim

    Dziękuję za wpisy. Otrzymałem ponad 10 mejli od zainteresowanych i zaintrygowanych tą sprawą (szkoda, że nie jako wpisy na blogu, bo byłoby to podstawą do naprawdę interesującej dyskusji). Pisali do mnie zarówno Ci, którzy stali się ofiarami Amber ( nie chodzi tu o wypłaty, bo w tym zakresie wszystko chodzi jak dotąd jak w zegarku, ale np. koszty związane z zerwaniem lokaty przed terminem) oraz tacy, którzy wpłacali, wpłacają i deklarują dalsze wpłacanie (niech im będzie na zdrowie!). Dowiedziałem się m.in. że właścicielem Funduszu Poręczeniowego AG gwarantującego depozyty w AmberGold jest w 90% …AmberGold oraz że firma samodzielnie ustala kursy kupna i sprzedaży złota stosując przy tym niemiłosiernie wysokie spready (ma to istotne znaczenie dla klientów, którzy zrywają lokatę przed terminem i rozliczani są pierwotnie po zawyżonym kursie sprzedaży, a później po zaniżonym kursie kupna). Zastraszające, że brak jest narzędzi kontroli nad tego typu przedsięwzięciami.Co z tego, że KNF umieścił Amber Gold na liście ostrzeżeń publicznych, skoro prawie nikt o tym nie wie. Zatrważa podejście arogantów, którzy nie widzą w działaniu AG nic niepokojącego. Pamięć mamy niestety krótką (choćby wspomniana przez Pana Dziekana Bezpieczna Kasa Oszczędności) a chciwość leży w ludzkiej naturze. Na koniec wszyscy będą zaskoczeni rozmiarami tragedii i będą dywagować, co należało zrobić, aby jej zapobiec…
    Krystian Zawadzki

    Odpowiedz
  3. Anonim

    Podziwiać rzeczywiście można, za rozmach i wizję. Ten facet powinien uczyć biznesu, bo ma do tego smykałkę. Ja sama cieszę się, że na rynku jest jakaś alternatywa dla zepsutych banków, dających na lokacie tyle co kot napłakał i wmawiających, że to najwięcej na rynku. A to, że Państwo zezwala na działanie takich firm potwierdza tylko moje słowa.

    Viola P.

    Odpowiedz
  4. Anonim

    przy okazji wątku polecam książkę pt. „Wyznawcy. Jak Ameryka dała się naciągnąć Bernardowi Madoffowi na 65 miliardów dolarów.” Adama LeBor’a. Fajnie zaprezentowany sposób działania Schematu Ponziego podsycanego chciwością. Nie zazdroszcze zysków klientom Amber Gold wrecz przeciwnie zycze im powodzenia w pomnazaniu kapitału ale obawiam się czy czasem nie powstanie polski odpowiednik przywołanej pozycji…
    Nimrod

    Odpowiedz
  5. Anonim

    Witam. W ostatnim czasie napotkałem na masowy cykl reklam dot. inwestycji w złoto firmy Amber Gold. Przyznam, że po głębszych przemyśleniach doszedłem do wniosku, że inwestycja w w/w kruszec wiąże się z podobnym ryzykiem jak gra na giełdzie więc nie można tutaj mówić (tak jak Pan wcześniej wspomniał) o stałym czy też gwarantowanym zysku. Kiedyś cena złota czy też innych kruszców zacznie spadać i jest to nieuniknione i firma Amber Gold straci płynność finansową i nie będzie miała z czego wypłacać zysków ani nawet włożonych przez inwestorów środków. Wtedy właściciel ogłosi upadłość i jak życie pokazuje wyjdzie z tego obronną ręką a niektórzy ludzie stracą oszczędności całego życia. Niestety niewiele społeczeństwa we o tym ryzyku i naiwnie inwestuje. Jeżeli ktoś ma silne nerwy to może zainwestować lecz musi pamiętać o tym, że ryzyko jest zawsze.

    Jarosław Hałuszka

    Odpowiedz
    1. Anonim

      Co mam zrobić , nie dostałem wypłaty z lokaty która kończyła się 24.06.2012. Cy sprawę mam zgłosić na
      Policja ,Prokuraturę ..?

      Odpowiedz
      1. Anonim

        OLT zdaje się już zakończyło działalność. Obstawiam, że Amber Gold nie przeżyje OLT o więcej niż tydzień. Jak powiedział Zorba: „Jaka piękna katastrofa”.
        Szkoda, że tylu ludzi skuszonych wysokim oprocentowaniem straci swoje oszczędności. Wychodzi na to, że podstawy ekonomii powinny być jednak przedmiotem obowiązkowym w szkole średniej.

        Krzysztof Zięba

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>