spór o licznik długu

 

Nie spodziewał się, myślę,  Profesor Balcerowicz, iż zawieszenie przez Jego Fundację licznika długu na jednym z głównych warszawskich skrzyżowań spowoduje tyle zamieszania … kilka lat po jego odsłonięciu. Głównym oponentem prezentacji zadłużenia jest Minister Rostowski, który wystosował pod koniec kwietnia list otwarty do Balcerowicza, w którym apeluje o ściągnięcie licznika. Argumentuje to co prawda nieco dziwacznie, twierdząc, że spełnił on już swoją pożyteczną rolę, a dalsze jego działanie nie ma sensu w obliczu poprawy sytuacji finansów publicznych w Polsce. Można co prawda postawić zarzuty, iż licznik długu nie podaje dokładnego poziomu długu, działa w oderwaniu od wartości realnej, nie obrazuje relacji z Produktem Krajowym Brutto. Czy jednak Minister Finansów kraju powinien w obliczu bardzo niepewnej sytuacji gospodarczej, rosnącej inflacji i bezrobocia, trwającej zapaści demograficznej zapewniać, że problem minął i długo nie wróci?
Odnoszę wrażenie, że tu nie o ściągnięcie licznika długu chodzi, ale o PR i zwrócenie uwagi społeczeństwa na dokonania obecnego rządu w zakresie poprawy stanu finansów publicznych (coraz większej liczbie Polaków żyje się po prostu gorzej, więc teraz już wiedzą dlaczego). Zostawmy licznik długu w spokoju. Zajmijmy się naprawdę istotnymi, wciąż nierozwiązanymi sprawami. A z epatowaniem radości z powodu uzyskania w 2016 roku  po raz pierwszy w historii wolnej Polski nadwyżki dochodów nad wydatkami jak przekonuje Minister Rostowski poczekajmy do 2017. Wtedy ocenimy działania obecnego rządu i obecność licznika długu nie ma nic do tego.

 

 

3 komentarzy nt. „spór o licznik długu

  1. Anonim

    Też mi się wydaje, iż spór o licznik długu to element PR. Amerykanie mają od lat swój licznik, który pokazuje wartości wręcz niepoliczalne i nikomu do głowy nie przyszło go ściągać. R. Petru spuentował całe zamieszanie jednym zdaniem: „termometru używa się i w zimie i w lecie”.

    Zdzisiek Z.

    Odpowiedz
    1. Anonim

      Panowie, a co chodzi z tym PR? Dlaczego bycie albo nie bycie licznika zaliczyliście do PR?
      Ewa Hope.

      Odpowiedz
      1. Anonim

        Nie chodzi o sam licznik, ale dyskusję, jaka przy tej okazji została wywołana. W moim przypadku chodziło o proces zarządzania informacją. Minister Rostowski apelując do Profesora Balcerowicza akcentował dotychczasowe dokonania obecnego Rządu (oczywiście w pozytywnym świetle), aby poprawić polityczny wizerunek, społeczny odbiór tych działań. Według sondażu przeprowadzonego na zlecenie Wyborcza.biz „18 proc. respondentów twierdzi, że afera licznikowa to tylko PR po obu stronach”. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11623689,Licznik_dlugu___Nie_rozumiem_ministra__Przeciez_termometru.html

        Krystian Zawadzki

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>