7% czyli 0%

Czego by nie mówić na temat działalności banków, jednego można być pewnym. Dzięki tym instytucjom staliśmy się bardziej uważni, czujni, nauczeni, iż najważniejsze bywa w umowie najmniejsze. Potwierdzeniem tych słów jest ostatnia oferta Kredyt Banku. 

Nowa filozofia banku opiera się na haśle: "Finanse z zasadami". Osobiście kojarzy mi się to z przekonaniem klientów, co do uczciwości instytucji, zapewnieniem ich, że nie muszą się obawiać nieczystych zagrywek i przeróżnych "haczyków". Nie za bardzo współgra to z mocno reklamowanym ostatnio, flagowym produktem o nazwie "Ekstrakonto plus". Panowie Mann i Materna zapewniają, iż oprocentowanie ROR na poziomie 7 % jest prawdopodobnie (skąd ja to znam) najwyższe w Europie. Nie mam wątpliwości, co do tego, iż jest najwyższe w Polsce, w końcu KB musiał znaleźć jakiś wabik wyróżniający tą ofertę spośród szeregu innych (bezpłatne przelewy to w dzisiejszych czasach zdecydowanie za mało), równie agresywnie promowanych z wykorzystaniem twarzy znanych postaci( Mourinho, Banderas, Majewski, Kondrat z Braciakiem). Cóż jednak z tego, skoro zarobić można tylko w ściśle określonych przypadkach. 7 % dotyczy środków utrzymywanych na koncie w kwocie nie przewyższającej 3 tys. złotych, przy czym miesięcznie nie może wpływać mniej niż 1 tys. W przeciwnym razie konto nie daje zarobić nic. Jeśli dodać do tego opłaty pobierane od klientów np. za niewypełnienie warunku realizacji przynajmniej pięciu płatności przy użyciu karty, szybko może się okazać, iż to pozornie najwyżej oprocentowane konto jest deficytowe.Co to ma wspólnego  z zasadami? Niestety odnoszę wrażenie, iż takie właśnie "zabiegi" wyznaczają nowy standard finansów. To, że zagrywki bywają nieczyste, to nieważne, przecież klient został o nich poinstruowany, małą czcionką, gdzieś na dole…

Jeden komentarz nt. „7% czyli 0%

  1. Anonim

    tak, swoją drogą reklama okrutnie nudna. Panowie M&M po prostu przechodzą siebie. Cenię ich dokonania, ale „odgrzewane kotlety” za które dostają wielką kasę, to trochę za mało. Nie przekonuje mnie to i nawet gdybym miał taką potrzebę nie zdecydowałbym się na otwarcie konta. To już lepszy jest Majewski, który stara się coś tworzyć, choć za zbyt dużą moim zdaniem kasę. Kto za to płaci? Oczywiście klient.

    Andrzej S.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>