Na ratunek… NBP

Nie po raz pierwszy krajowy bank centralny wypracowuje pokaźny zysk, który zasila państwową kasę. W 2010 roku jego poziom to 6,5 mld złotych, z czego zgodnie z ustawą o NBP 95 % potraktowana zostanie jako wpływy budżetowe. To dobra informacja dla ministra finansów, który ima się różnych sposobów na zmniejszenie deficytu.

Ciekawostką jest jednak fakt, iż w budżecie na 2011 rok założono czterokrotnie niższy poziom zysku banku (ok. 1,75 mld). Przypadek, czy celowe działanie? Co można powiedzieć o przepływie informacji między MF a NBP skoro nie doliczono się bagatela 4,75 mld złotych? Przecież gdyby z większą dokładnością przewidziano zasilenie budżetu z tytułu zysku NBP, mogliśmy uniknąć choćby podwyżki stawek podatku VAT o 1 pp., która wg wyliczeń rządu ma przynieść w tym roku dodatkowe wpływy rzędu 4-5 mld złotych. No chyba, że i w tym przypadku rząd znacząco się myli…

Jeden komentarz nt. „Na ratunek… NBP

  1. Anonim

    Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby nas wszystkich jeszcze bardziej złupić. A na stacjach benzyna po 6 złotych się kłania…

    G.C.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>