Odwaga cywilna

Nawiązując do wydarzeń ostatnich dni oraz opublikowania stanowiska wielu pracowników WZiE, wczoraj przygotowałam sobie wpis, który miał się pojawić dzisiaj, ale częściowo się zdezaktualizował. I pewnie dobrze, bo świadczy to o sile wspólnego działania w imię wartości, które powinniśmy jako akademicy wpajać naszym studentom.
Nie komentując dzisiejszych decyzji PAD (bo tych komentarzy jest wiele i z prawej i lewej i ze środka), chciałbym podziękować wszystkim, którzy mieli odwagę się wypowiedzieć na naszym
facebooku. Nie oczekiwałam 100% poparcia naszego stanowiska, bo po pierwsze mamy wakacje, po drugie nie wszyscy z nami (tymi co się podpisali) się zgadzają, nawet jeżeli wydaje nam się to niezrozumiałe. Celowo nie włączałam się wymianę myśli i uwag na facebooku, żeby czasem nie wywołać wrażenia, że bądź co bądź jako przełożony (chociaż w środowisku akademickim jest to bardziej skomplikowane) wywieram wpływ na pracowników. Ważnym argumentem jest również to że: 1) nie mam konta na FB, po drugie nie jestem fanką tego narzędzia (pewnie jest to z wiązane z pkt. 1). Wbrew temu co pisze Anonim w komentarzach oraz na blogu prof. Dominiaka, w ocenie pracownika nie ma rubryczki: „przynależność partyjna”, chociaż niestety w wielu spółkach państwowych już się pojawiła. Można mieć swoje poglądy i się z nimi nie kryć i o to chyba też w tym proteście chodziło.
Jestem bardzo wdzięczna inicjatorom tej akcji, dziękuję wszystkim za jej poparcie, dziękuję za polecanie i komentowanie (chociaż nie wiem, czy te podziękowania do kogokolwiek dotrą, skoro są przekazane przez bloga, a nie facebooka).
Tak jak prof. Krzysztof Zięba napisał, naszą postawą powinniśmy dawać przykład studentom. Szkoda, że niektórzy wolą się chować za Galem Anonimem.

2 komentarzy nt. „Odwaga cywilna

  1. Anonim

    Szanowana Pani Profesor.

    Oczywiście w ocenach pracowniczych nie ma rubryki przynależność partyjna. Nie ma takiej rubryki nie tylko w ocenach pracowniczych na tym wydziale. Nie ma tego również w żadnej firmie i instytucji w Polsce. Tak sytuacja wygląda … na papierze. Wiem, że rozpoczęła się procedura ustalania mojej tożsamości. Rodzi się więc pytanie, w jaki celu potrzebują Państwo mojego imienia i nazwiska. Takie działania noszą to znamiona szykan. Odwołują się Państwo w swoim oświadczeniu do konstytucji, jednocześnie odbierają mi Państwo moje prawa podane w Konstytucji, gdyż ta w Art. 53. „Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania”. Czyż oczekując ode mnie podania imienia i nazwiska, nie łamią Państwo moich praw zapisany z Konstytucji?

    Jestem pewien, że zwróciła Pani uwagę, że ilość podpisów pod oświadczeniem jest znacząco różna od ilości pracowników Wydziału. Pewnie cześć pracowników nie wypowiedziała się, bo jest na wakacjach, część ma neutralne poglądy w tej sprawie. Jednak istnieje grupa osób która ma poglądy zupełnie inne niż te w oświadczeniu. Proszę zastanowić się więc, dlaczego nie pojawiło się oświadczenie tych osób o poparciu wprowadzanej reformy.

    Wziąłem przed chwilą do ręki (ponownie) Kodeks etyki pracownika naukowego\” opracowany przez Komisję d/s etyki w nauce PAN. Obowiązuje on każdego z nas. Sama rozesłała go Pani wszystkim pracownikom. Jest tam jeden bardzo ważny zapis: Uniwersalną zasadą jest „niewykorzystywanie swojego naukowego autorytetu przy wypowiadaniu się na tematy poza obszarem własnej kompetencji”. Z tego co wiem, osoby które podpisały się pod Oświadczeniem, nie są naukowymi autorytetami prawnymi. Nie wspomnę również o tym, że o zgodności ustawy z Konstytucją decyduje Trybunał i istnieje domniemanie zgodności ustawy z konstytucją. Pracownicy jednak podpisali się swoim tytułami naukowymi. Stanowi to rażące złamanie Kodeks etyki pracownika naukowego. Narzędzie i środki wydziałowe nie powinny być w całej sytuacji wykorzystywane. Niestety,, nawet po ogłoszeniu przez Pana Prezydenta Andrzeja Dudę decyzji w sprawie weta, Pan Profesor Krzystof Zięba wykorzystując wydziałową pocztę służbową nagabywał wszystkich pracowników do podpisania oświadczenia.

    Podnieś należy tutaj, że Wydział milczał, gdy gwałcona była wolność słowa i prasy za czasów poprzedniej ekipy rządzącej (wyrzucanie dziennikarzy z pracy, protesty w prawie ACTA to tylko wierzchołek góry lodowej), czy gdy zamordowano Marek Rosiak za jego poglądy i przynależność partyjną. O milczeniu Wydziału podczas poniżania osób mających poglądy zbliżone do prawej strony nie wspomnę. O milczący przyzwoleniu na brutalizacje wypowiedzi ze strony polityków poprzedniej władzy również Wydział również nie chciał się wypowiadać. Istotna polaryzacja i podwójny standardy są tutaj widoczne.

    Oczywiście każdy z nas może mieć swoje opinie prywatne polityczne, opinie na temat otaczającego nas świata, ulubiony kolor, markę samochodu itp. Jednakże wykorzystując nasz autorytet naukowy nie może rozsądzać, który poglądy której partii są słuszniejsze, samochód ładniejszy, kolor lepiej pasujący do naszego wyglądu. Możemy to robić na gruncie prywatnym. Oświadczenie jedna zostało na Facebooku z konta Wydziałowego. Podobnie oświadczenie na stronie Wydziału.

    Mam nadzieję, że to co napisałem wzbudzi we władzach wydziału istotne refleksje.

  2. Julita Wasilczuk

    Nigdy nie rozumiałam tej mody wymiany argumentów przy użyciu słowa pisanego – gdzie nie ma możliwości spojrzenia sobie w oczy, reakcji na grymas twarzy czy też uśmiech. Gdzie nie ma możliwości przedyskutowania każdego argumentu na bieżąco. A co dopiero, gdy rozmówca jest anonimowy. No i przyszło mi, w taki właśnie sposób dyskutować. Gdyby jeszcze był to całkowicie anonimowy, w ogóle bym nie odpisywała, ale ponieważ ta osoba jest pracownikiem wydziału (a zakładam, że nie kłamie) to już tak do końca anonimowy nie jest. Niemniej jednak, nie wiem czy jest kobietą, czy też mężczyzną, więc nie bardzo wiem jakiej formy używać!
    Zawsze ceniłam sobie otwartość i różnorodność. Będąc przez kilka lat dziekanem, przeprowadziłam wiele rozmów, które nie były miłe dla żadnej ze stron, padały różne argumenty i kontrargumenty, ale nie musiałam nigdy dyskutować z nieznaną osobą!
    Odnosząc się do długiego wywodu Anonima, a jednocześnie nie wchodząc w przydługie rozważania, mogę jeszcze raz podkreślić kilka faktów:
    1. Jako wydział jesteśmy apolitycznie i nie włączamy się w spory polityczne. Podjęta obrona praw wynikających z konstytucji nie oznacza opowiadania się po jakiejkolwiek stronie;
    2. Każdy może się wypowiadać na każdy temat, zarówno na facebooku jak i na blogach, aczkolwiek staramy się nie dopuszczać do: a) wulgaryzacji wypowiedzi; b) dyskusji z anonimami; Pojawiły się w sieci inicjatywy popierające zaproponowane (o przepraszam, przyjęte przez parlament) ustawy (między innymi AKO)
    3. Na nikogo presji nie wywieram, i jeżeli ktokolwiek odniósł takie odczucie, to proszę przejrzeć wszystkie moje wystąpienia na forum obu mediów (facebook i blog);
    4. Nie oczekiwałam, że wszyscy gremialnie się podpiszą pod oświadczeniem, bo wiem, że się różnimy, także w poglądach i bardzo dobrze. Niemniej jednak podpisało się dużo więcej osób (liczebnie) niż przypuszczałam.
    Co do autorytetów, to one się już wypowiedziały na temat proponowanych zmian i chyba nie trzeba być autorytetem prawniczym, żeby nie rozumieć o co w tym wszystkim chodziło. Po drugiej strony tych autorytetów, stoi mgr Ziobro i mgr Przyłębska – i to chyba mówi samo za siebie.
    Jeżeli ktoś jeszcze będzie się chciał wypowiadać anonimowo nie zostanie dopuszczony do dyskusji. Taki jest regulamin naszych blogów. Jeżeli chce wyrazić sprzeciw przeciwko wypowiedziom poprzedników, może to zrobić podpisując się. Jeżeli nie chce tego zrobić, nie może się wypowiadać i tyle.

Możliwość komentowania jest wyłączona.