Tydzień w CHRL = miesiąc w Polsce?

W marcu 2015 r. byłam w Chinach, co prawda nieco dłużej niż przez tydzień, ale jeden z tygodni, które tam spędziłam utkwił mi w pamięci szczególnie i to nie z uwagi na wyjątkowe jedzenie, czy aspekty kulturowe tego pobytu, tylko ze względu na niezwykłą dla przeciętnego Europejczyka kumulację zdarzeń społeczno-politycznych.

Wspomniany tydzień marcowy (23-29.03.2015) rozpoczął się od informacji o wzmożonym zainteresowaniu krajów europejskich przystąpieniem do Azjatyckiego Banku Infrastruktury i Inwestycji (AIIB), powstałego w Pekinie w październiku 2014 r. W marcu  niemal nieustannie napływały informacje o przyłączaniu się do tej inicjatywy kolejnych krajów Europejskich, wyrażających tym samym poparcie dla budowy przeciwwagi dla Banku Światowego, czy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a co za tym idzie dla osłabienia dominacji Stanów Zjednoczonych. Po kolei zaczęli pojawiać się w Pekinie przywódcy zainteresowanych państw Europejskich, w tym ze Szwecji, która zadeklarowała także wsparcie w budowaniu „Chin ekologicznych”. Holandia w tym samym czasie poproszona została o pomoc w organizacji profesjonalnych szkoleń dla intensywnie rozwijanych w całych Chinach szkółek futbolowych, jako że niespełna miesiąc wcześniej zadecydowano o wprowadzeniu obowiązkowych lekcji piłki nożnej we wszystkich szkołach podstawowych i średnich CHRL.

W dniach 26-29.03, na małej wyspie Bo’ao w prowincji Heinan, odbyło się międzynarodowe forum poświęcone dyskusji o najważniejszych wyzwaniach gospodarczych współczesnego świata. Zaraz po forum (29.03) prezydent Chin Xi Jinping spotkał się z Billem Gatesem, aby porozmawiać o ograniczaniu ubóstwa oraz poprawie dostępu do usług zdrowotnych, czy poprawy systemu ubezpieczeń społecznych.

Jednocześnie, ten sam Prezydent ani na chwilę nie odpuścił w walce z korupcją, którą rozpoczął już w 2013 roku. W rezultacie, również w ostatnim czasie, na stanowiskach w strukturach partyjnych na poziomie centralnym i w terenie pojawiło się sporo wakatów.

To zapewne tylko namiastka wydarzeń ważnych, nie tylko dla Chin, które miały miejsce w tym pamiętnym dla mnie tygodniu. Nie wiem czy to dużo czy mało, ale sądzę że wystarczająco, aby zasłużyć na miano Państwa Środka.