Nie jestem absolwentką PG

Nie jestem absolwentką PG, ale czuję się z nią związana poprzez 20 letnią tu pracę. Dlatego też przyszłam na sobotnie obchody dnia absolwenta, połączone z obchodami 25 lecia Stowarzyszenia Absolwentów PG. Impreza była dla wszystkich absolwentów, nie tylko tych którzy działają w stowarzyszeniu absolwentów. Czego się spodziewałam? Na pewno pełnej sali. Czego się nie spodziewałam? Młodych absolwentów na tej sali siedzących. I w jednym i w drugim się pomyliłam, chociaż w tym drugim nieznacznie. Audytorium Novum świeciło pustkami, jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że w tym roku wręczono stutysięczny dyplom PG, było to dla mnie duże zaskoczenie.

Młodzi byli ( i tu się także pomyliłam) ale nieliczni. Jeżeli  uświadomimy sobie, że w ostatniej dekadzie mury PG opuściło ponad 30 tys. osób, to należy się zgodzić z opinią panującą na uczelni, że być moźe absolwent wraca na uczelnię dopiero po 10 latach. Z drugiej jednak strony puste ławy naszego audytorium świadczą o tym, że ci starsi także nie wracają. Jak w związku z tym będzie wyglądał jubileusz 35-40-50 – lecia, skoro współczesna młodzież nie odczuwa już takiego przywiązania, jak kiedyś do wartości, trwałości, idei itp. Skoro część osób jest tu tylko na 3 lub 2 lata, skoro nie organizuje się rajdów, na które niemal cała brać akademicka wyruszała (ja już tej przyjemności nie doświadczyłam). Ale może taka jest kolej rzeczy. Może niektórzy, szczególnie młodzi mają nam za złe, że ich wykształciliśmy, a oni teraz nie mogą znaleźć sobie pracy.  A może po prostu zawiódł przepływ informacji? I tego się trzymajmy!

I jeszcze jedna refleksja z dzisiejszego spotkania. Senator, profesor, były Rektor PG grający na gitarze i śpiewający (w duecie) stare rajdowe, i nie tylko, piosenki. Świetny koncert, gratulacje.

JW

Jeden komentarz nt. „Nie jestem absolwentką PG

  1. Anonim

    Szanowna Pani,
    A czy mozna czuć związek emocjonalny z fabryką, albo hurtownią? PG stało sie zakładem taśmowego wytwarzania magistrów – tysiące ludzi wchodzi – tysiące wychodzi – gdzię tu jakaś blizsza relacja?
    pozdrawiam

Możliwość komentowania jest wyłączona.