O transparentności finansowania uczelni

Debata nad doskonaleniem systemu szkolnictwa wyższego trwająca od roku jest przedsięwzięciem bez precedensu. Część środowiska akademickiego aktywnie w niej uczestniczy, część przygląda się z boku, a część liczy na to, że przeczeka, gdyż nie takie burze już przeżyła. Pojawiają się pytania, czy to, co się dzieje wokół szkolnictwa wyższego jest grą polityków o z góry znanym wyniku, czy toczy się na serio. Moim zdaniem wszystko wskazuje na to, że w najbliższym roku akademickim czekają nas istotne zmiany.

W ramach dyskusji nad kształtem ustawy o szkolnictwie wyższym, w dniach 25-26 maja w Łodzi planowana jest konferencja, która z pewnością wzbudzi wielu emocji, gdyż dotyczy finansowania. Konferencja jest o tyle wyjątkowa, że organizuje ją łódzkie środowisko akademickie. To dobry znak, gdyż naszemu środowisku bardzo jest potrzebna integracja i współpraca pomiędzy uczelniami konkurującymi o studentów, a także o środki publiczne.
Konkurowanie o finanse nabiera szczególnej wagi w sytuacji zmienionych od 2017 r. zasad finansowania dotacji podstawowej, dla niewtajemniczonych wyjaśnię, że odnosi się ona do dydaktyki. W rezultacie ich wprowadzenia najwięcej zyskały (kwotowo) w stosunku do 2016 r.: Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński oraz Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, a także Politechnika Warszawska i Akademia Górniczo-Hutnicza. Bilans zysków i strat uniwersytetów jest dodatni (+42 mln zł) , a uczelni technicznych ujemny (-11 mln zł). Zyskało 11 spośród 19 uniwersytetów i 8 spośród 18 uczelni technicznych.

Algorytm, co oczywiste był bezduszny, ale czy jego wynik był zgodny z tym, że od lat władze ministerialne zachęcały się do zwiększenia udziału studiujących na kierunkach technicznych, a rynek oczekuje dobrze wykształconych inżynierów. Nie kwestionując słabych stron masowości kształcenia i zasadności zmniejszenia liczby studentów na wielu kierunkach studiów, mam wątpliwości, czy powinno to dotyczyć kierunków technicznych. Równocześnie wiem, że na wielu uczelniach technicznych utworzono szereg kierunków nietechnicznych, ale czy to wyjaśnia wynik bilansu zysków i strat, o którym wyżej.

Skutki algorytmu, moim zdaniem wymagają wnikliwej analizy zarówno na poziomie systemu szkolnictwa wyższego, jak i na poziomie instytucjonalnym. Ta pierwsza jest w gestii Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ta druga, jest zadaniem władz uczelni. Jedna i druga wymaga upublicznienia niezbędnych danych liczbowych, które trudno znaleźć w corocznych sprawozdaniach GUS.

Z uwagi na brak szczegółowych danych na poziomie instytucjonalnym, nie jest możliwe podejmowanie decyzji przez władze poszczególnych uczelni. Dlatego apeluję o możliwe rychłe upublicznienie przez władze MNiSzW danych liczbowych, zarówno finansowych jak i osobowych, dotyczących wszystkich uczelni publicznych, które służyły do obliczenia wysokości dotacji przyznanej poszczególnym uczelniom. Pozwoliłoby to władzom poszczególnych uczelni porównywać dane ‘własnej’ i pozostałych uczelni, co usunęłoby syndrom określany: ‘zamiast patrzeć w lustro, spójrz przez okno’. Wyglądanie przez okno ma bowiem sens jedynie wtedy,  gdy jest ono przezroczyste. Uważam to za jeden z warunków koniecznych, którego spełnienie da władzom uczelni narzędzie do podejmowania kluczowych decyzji zarządczych.

Jeden komentarz nt. „O transparentności finansowania uczelni

  1. Artur Bartosik

    Witam, W całym zamieszaniu z finansowaniem nauki i szkolnictwa wyższego zapomina się o podstawowym wskaźniku, którym jest ilość pracowników sfery B+R przypadająca na jednostkę ludności. W tym względzie jesteśmy w ogonie Europy. Nie da się poprawić stanu nauki i szkolnictwa wyższego poprzez zabranie jednym a dodanie drugim. Alternatywą jest zwiększenie zatrudnienia w sferze B+R!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>