Dla kogo nowa ustawa?

Dyskusja nad kształtem regulacji prawnych dotyczących szkolnictwa wyższego, a szerzej nad przyszłością szkolnictwa wyższego pokazuje różnorodność poglądów w niemal każdej omawianej kwestii. To dobrze, gdyż w innym wypadku nie byłoby o czym rozmawiać.

Jedno nie ulega dla mnie wątpliwości. Wspólnym mianownikiem dyskusji powinien być fakt, iż skutki zapisów przyszłej ustawy o szkolnictwie wyższym i towarzyszących jej szeregu innych regulacji prawnych będzie istotnych głównie dla pokolenia obecnych uczniów – w zakresie odnoszącym się do studentów, dla przyszłych studentów i doktorantów – w zakresie odnoszącym się do młodszych nauczycieli akademickich, a dla nich – w zakresie odnoszącym się do samodzielnych nauczycieli akademic-kich.

Mam nadzieję, że gremia, które debatują nad tym Quo vadis, Academia o tym pamiętają. A nie jest to proste, gdyż bagaż doświadczeń starszego pokolenia i towarzyszące temu stereotypy, a także świetną znajomość obecnych uwarunkowań utrudniają to, co Anglicy nazywają wychodzeniem out of the box. A to jest, moim zdaniem, konieczne.

Z niepokojem obserwuję, że głos młodszego pokolenia, a mam na myśli 30 i 40 latków, którzy osiągnęli już znaczące jak na ich wiek sukcesy w nauce bywa niejednokrotnie traktowany z dużą rezerwą. A przecież głównie do nich i niewiele starszych osób adresowane będą propozycje zmian zarówno w systemie szkolnictwa wyższego jak i na poziomie instytucjonal-nym. Podkreślam to w poście po raz drugi ze względu na to, iż uważam to za bardzo istotne i w dyskusjach nie znajdujące należnego miejsca.

Doświadczenia przedstawicieli starszego pokolenia są oczywiście nie do przecenienia, wszakże pod warunkiem wsłuchiwania się w głos osób znacznie młodszych. A ten głos, jak dotychczas jest zbyt słabo słyszalny. Pytanie, dlaczego?

A zatem co robić, jak mawiał ponad sto lat temu klasyk, który trafił na śmietnik historii. Zapraszać do dyskusji w szerszym stopniu niż dotychczas przedstawicieli młodszego pokolenia, którym się chce i nie odrzucać ich pomysłów, nawet z innej planety, zbyt szybko.
Krzysztof Leja (60+)

6 komentarzy nt. „Dla kogo nowa ustawa?

  1. Tomek

    Trafne pytanie: Dla kogo nowa ustawa! Każda z zainteresowanych grup wiekowych i/lub o określonej pozycji naukowej powinna określić, czego tak naprawdę oczekuje od tej ustawy. Nie mniej ważnym pytaniem jest to, co chce osiągnąć nasze ministerstwo.

    Odpowiedz
  2. doog

    A jakby tak zapytać szeroko rozumianego społeczeństwa czego oczekuje od uczelni. Bo czego pracownicy oczekują od swojego miejsca pracy to z grubsza można się domyślać – dobrej płacy i świętego spokoju. Kłopot w tym, że ci którzy ten święty spokój finansują, niekoniecznie muszą się z tym zgadzać, ale ich nikt o zdanie nie pyta. A w czasie kiedy środowisko akademickie jest zajęte niekończącą się debatą o sobie, staje się coraz mniej potrzebne komukolwiek.
    http://innpoland.pl/131791,firmom-z-pomorza-skonczyla-sie-cierpliwosc-wprosily-sie-na-uczelnie-i-zalozyly-studia-deficyt-kadr-jak-reka-odjal

    Odpowiedz
    1. Marta Dziedzic

      Drogi Doog,
      rzadko zajmuję zdanie na forach, ale czuję się w obowiązku sprostować w tym miejscu kilka kwestii, ponieważ portal, na którego artykuł się Pan powołuje nadużył mojego zaufania i wykorzystał moje wypowiedzi w sposób nieetyczny. Mimo wielokrotnych próśb autor artykułu, jak i wydawca portalu, nie zdecydowali się na wprowadzenie zmian oddających moje poglądy na temat współpracy uczelni z biznesem. Zapewniam, że kolokwialne stwierdzenia typu „wpraszać się”, „dobijać targu”, „zgarniać pieniądze”, „pozostawiać samopas” etc. nie są mojego autorstwa i nie powinny się znaleźć w poważnym artykule prasowym, ale to świadomy wybór redakcji wspomnianego portalu. Żałuję, że udzieliłam wywiadu właśnie temu portalowi, komentarze wprowadzone przez autora całkowicie wypaczają sens moich wypowiedzi i są sprzeczne z moimi doświadczeniami współpracy z Politechniką Gdańską. Wobec tego pozwolę sobie w tym miejscu na kilka zdań komentarza.
      Uczelnia była, jest i będzie potrzebna biznesowi. Szczególnie firmy ICT, z którymi współpracuję, chętnie wybierają absolwentów Politechniki Gdańskiej. To bez wątpienia najlepsi kandydaci do pracy. Uczelnia dysponuje szeroką autonomią i sama decyduje o podjęciu i zakresie współpracy z firmami. Nikt jej do tego nie zmusza, a jednak to robi i to skutecznie, angażując w to wiele czasu i energii. Uruchomiliśmy wspólnie jedne studia podyplomowe, rok później drugie i zaangażowaliśmy się w trzecie, w planach mamy kolejne wspólne projekty i kontynuację dotychczasowych. A przecież współpraca z firmami Klastra Interizon, to tylko niewielka część inicjatyw, jakie są podejmowane na tej uczelni wspólnie z firmami czy szkołami ponadgimnazjalnymi. To są fakty. Być może pewne rzeczy możemy wspólnie robić jeszcze lepiej, na pewno mamy jeszcze wiele do zrobienia, ale w żaden sposób nie dyskredytuje to dotychczasowej współpracy i osiągnięć. Oczekiwanie od uczelni, że będzie oferować wyłącznie praktyczną wiedzę jest nierealne, a także nieuzasadnione, od tego są praktyki i staże w firmach. Zarówno praktycy, jak i wykładowcy uczelniani nie dysponują pełnią wiedzy teoretycznej i praktycznej w danym temacie. W ramach dualnych studiów podyplomowych mogą się uzupełniać i przekazywać słuchaczom optymalny zestaw wiedzy i umiejętności. Nowe technologie do użytku wprowadzają firmy, dobrze, że istnieje płaszczyzna współpracy, gdzie ich pracownicy mogą się tymi osiągnięciami dzielić z uczelnią i studentami. Polecam bardzo ciekawy artykuł jednego z absolwentów PG: http://laboratoria.net/pl/felieton/Czy%20uniwersytet%20jest%20potrzebny%20biznesowi%3F%E2%80%A9%20Spojrzenie%20od%20strony%20biznesu;17832.html Autora cechuje wyjątkowo trafne i zrównoważone spojrzenie na sytuację.

      Odpowiedz
  3. Krzysztof Leja

    Ma Pan/Pani rację – pytanie o oczekiwania społeczne jest ważne. Społeczna odpowiedzialność uczelni również, co w dyskusjach o przyszłości szkolnictwa wyższego jest coraz wyraźnie akcentowane. Z jakim skutkiem-zobaczymy w niezbyt odległej przyszłości.

    Odpowiedz
    1. Marta Dziedzic

      A także inny przykład artykułu na dokładnie ten sam temat: http://trojmiasto.onet.pl/politechnika-gdanska-uruchamia-studia-na-zamowienie-firm/j344rp
      Przedmiot artykułu jest zasadniczo ten sam – współpraca uczelni i biznesu w postaci uruchomienia dualnych studiów podyplomowych, ale rażącą różnicę in plus powoduje profesjonalne przedstawienie tematu przez portal Onet.pl, zgodne ze sztuką i etyką dziennikarską. Artykuł oddaje intencje rozmówcy.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>