Parszywa dwunastka

Umasowienie szkolnictwa wyższego w Polsce w latach 1991-2005, które bliższe było radosnej twórczości niż systemowego wprowadzenia zmian, doprowadziło do tego, że niemal co druga osoba w wieku 19-24 lata kształci się na poziomie wyższym. Efektem ubocznym, dobrze przewidywalnym jest fakt, że relacje mistrz-uczeń należą do przeszłości. Tendencja jest ogólnoświatowa. Opinie na ten temat są różne. Od stwierdzeń, że celem instytucji akademickich jest kształcenie jak największej liczby młodzieży, gdyż niezależnie od jakości studiów, te stanowią dla młodych ludzi wartość dodaną. Do opinii profesora Matsa Alvessona, współtwórcy krytycznego nurtu w naukach o zarzadzaniu, który twierdzi, że masowość kształcenia jest wynikiem bałwochwalstwa polityków i prowadzi do tego, że zamiast społeczeństwa wiedzy, wykreowane zostanie społeczeństwo ignorantów.

Algorytm finansowania przez lata skłaniał uczelnie do przyjmowania jak największej liczby studentów i zewsząd słychać było narzekania na poziom kandydatów. Tyle, że nic z tego nie wynikało, ani po stronie ministerstwa, ani po stronie uczelni. W strukturze przychodów uczelni państwowych (nazywanych obecnie publicznymi) od 20 lat dominują przychody dydaktyczne (ok. 80%), natomiast przychody z działalności badawczej stanowią zaledwie kilkanaście % ogółu przychodów. Uczelnie (w większości) dostosowywały limity przyjęć na poszczególne kierunki do obowiązującego algorytmu.

Obecnie pojawił się pomysł zmiany tego sposobu finansowania, którego jednym z najważniejszych elementów jest wprowadzenie tzw. wartości referencyjnej odpowiadającej relacji liczby studentów do liczby nauczycieli akademickich=12±1. Dlaczego pojawiła się dwunastka, nie wiem – wyjaśnienie oficjalne jest takie, że jest to wynik analiz danych dotyczących szkolnictwa wyższego w krajach OECD. Informacyjnie podam, że w Polsce ta liczba obecnie wynosi 15. Projekt rozporządzenia nasuwa szereg pytań. Czy i w jakim stopniu wspomniany wskaźnik stanowi o jakości kształcenia? Dlaczego w rozporządzeniu dotyczącym dotacji podstawowej, tj. przeznaczonej na działalność dydaktyczną uwzględniana jest ocena parametryczna jednostek naukowych, a nie bierze się pod uwagę oceny jakości kształcenia przez Polską Komisje Akredytacyjną, co oznacza, że ocena warunkowa jest równoważna ocenie wyróżniającej przy ustalaniu wysokości dotacji. Dlaczego ustawodawca ugiął się, jak pisze pod opinią środowiska akademickiego, obniżając znaczenie profesorów z zagranicy zatrudnianych w polskich uczelniach. I wreszcie pytanie najważniejsze, dlaczego zmiany fundamentalnego dla instytucji akademickich rozporządzenia mają być wprowadzone od 1 stycznia 2017 r. Wprowadzenie postulowanych zasad oznacza radykalną zmianę polityki edukacyjnej państwa w zakresie finansowania instytucji akademickich. Nieciągłości ma wykresach funkcji są przedmiotem zainteresowania badaczy w wielu dziedzinach nauki. Wolałbym, aby zmiany w systemie szkolnictwa wyższego były wolne od nieciągłości. Dlatego mam nadzieję, że po dłuższych konsultacjach, osiągnięty zostanie konsensus, który będzie sprzyjał doskonaleniu jakości kształcenia.

W słynnym filmie tajna operacja parszywej dwunastki zakończyła się sukcesem, choć okupiona ofiarami. Jestem przekonany, że obecnie w warunkach pokoju, uda się strat uniknąć.

 

Jeden komentarz nt. „Parszywa dwunastka

  1. Piotr Dominiak

    Proponowane zmiany rzeczywiście zmierzają w dobrym kierunku. Na pewno mamy za dużo studentów, na pewno masowość kształcenia przekłada się na niższą jakość. Na pewno zbyt wielu studentów w stosunku do liczby nauczycieli nie sprzyja jakości kształcenia. Ale…
    Zmiana z kierunku „na ilość”, na na kierunek „na jakość” nie jest możliwa szybko. To jest radykalna zmiana i jeśli chcemy, by do niej doszło bez konfliktów po drodze, trzeba ją rozsądnie rozłożyć w czasie. Relacja studenci/NA nie jest ani jedynym, ani dobrym wskaźnikiem jakości kształcenia. To wskaźnik jeden z wielu, z pewnością nie najważniejszy.
    Parcie na sukces polityczny nie może usprawiedliwiać skokowych zmian i związanych z nimi kosztów. Zasada” „co nagle, to po diable”, ma w tym przypadku zastosowanie.
    Piotr Dominiak

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>