Kawa kolejowa za 67 zł

Tak się składa, z różnych powodów, że dość często wyjeżdżam służbowo do stolicy. Z Sopotu poranny pociąg wyrusza o godz. 4.39. Do ponadpięciogodzinnego czasu przejazdu (i częstych opóźnień) zdążyłem się już przyzwyczaić, a od pewnego czasu miłościwie panująca na torach dalekobieżnych spółka Intercity łaskawie przemianowała pociągi typu Expres Intercity na Tanie Linie Kolejowe, dzięki czemu cenę biletu II klasy z Sopotu do W-wy obniżono o ok. połowę, do 67 zł (bilet I klasy kosztuje 104 zł) Ale idzie nowe. Od 15 grudnia będzie obowiązywał nowy rozkład jazdy i czeka nas „długo oczekiwana” zmiana. Pociąg nie będzie jeździł krócej, ale za to cena wzrośnie znacząco (do 134 zł za przejazd II klasą i 175 zł za przejazd I klasą). Składy będą te same, a zatem trudno liczyć na wi-fi. Ale jest światełko w tym tunelu, a nawet miła niespodzianka – otrzymamy poczęstunek. Jego wartość, co łatwo można policzyć wyniesie 67 zł w klasie II i 71 w klasie I). Zwyczajowo był to napój i wafelek z logo intercity. Piłem kawę w różnych miejscach, ale za 67 zł, nawet z odpowiednim napiwkiem nie miałem jeszcze przyjemności. Ale jest inna korzystna zmiana: obecnie pociąg, o którym pisze dociera do W-wy o 10.06, a po zmianie rozkłady wyjedzie z Sopotu co prawda wcześniej, bo o 4.27, ale za to na dworcu centralnym w stolicy pojawi się (jak dobrze pójdzie) już o 9.44!

Wbrew obiegowym opiniom nakłady na działalność badawczą, z której na ogół finansowane są wyjazdy służbowe, znacząco nie wzrosną. A obawiam się, że kontaktów osobistych, które wiążą się z wyjazdami, nie można zastąpić coraz doskonalszymi narzędziami informatycznymi.

Tak sobie myślę, że pewnie kolej przyzwyczaja nas do cen przejazdów pociągiem Pendolino, którym mamy podróżować od połowy grudnia 2014 r., a jakość kosztuje…

PS. Alternatywą jest Polski Bus, tyle, ze ten wyjeżdża z Gadńska o 4,30, co dla mieszkańców Sopotu nie jest rozwiązaniem zbyt wygodnym. Może trzeba zamieszkać w pobliżu dworca autobusowego PKS w Gdańsku…

 

Jeden komentarz nt. „Kawa kolejowa za 67 zł

  1. Anonim

    Dzień dobry,
    jak widać zmiany kosztują, więc te koszty jak widać przed czasem są przerzucane na nas odbiorców usług kolejowych. PolskiBus czy inne firmy przewozowe znów będą miały napływ klientów – oferują tańsze i szybsze połączenia, no i również poczęstunek w standardzie.
    Szkoda że znów w zarządzający PKP nie pomyśleli o konsekwencjach tak dużych zmian cenowych, przy jednoczesnych braku zmian poziomu czy/i zakresu oferowanych usług w znaczącym stopniu (np. przejazd Warszawa-Gdańsk w czasie 3 godzin).
    W ostatnich latach dobrym przykładem wprowadzania zmian była przecież spółka SKM.
    No ale po co ktoś miałby się wysilać i konsultować w związku ze zmianami, pensje prezesów są niemalże stałe niezależnie od tego jak spółka funkcjonuje, więc zmniejszenie popytu poprzez podwyższenie ceny to dla nich żaden problem i nie ważne czy w konsekwencji przychód oraz dochód będą mniejsze czy większe (oby to drugie)…
    Podwyżki są nieuniknione i nikt się nad tym tematem zbytnio nie pochyla, dopóki jak w tym przypadku zmiany są tak duże (około 100% czy 70%). Może jednak była tam jakaś „*” mówiąca o jakichś zmianach czy dodatkowych usługach którymi kolej obecnie jeszcze nie chce się chwalić? …
    Jak tak dalej pójdzie to nie tylko kawa w pociągu będzie luksusem, ale sam przejazd nim będzie. Obecnie pociąg w Polsce to popularny środek transportu, a w przyszłości kto wie …
    Pozdrawiam
    WDz

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>