Parametryzacja i co dalej?

Zakończył się czas porządkowania dorobku naukowego Wydziałów za lata 2009-2012. Kategorie naukowe będą znane najprawdopodobniej jesienią. Teraz nadszedł czas podsumowań zebranych doświadczeń. Podjęcie trudu porządkowania osiągnięć naukowych podstawowych jednostek organizacyjnych uważam za bardzo cenne i nie może dziwić, że szło jak po grudzie, gdyż było to pierwsze przedsięwzięcie na taką skalę.

Szczególne podziękowania (z punktu widzenia wydziału) należą się pracownikom Działu Spraw Naukowych: Panu kierownikowi i Pani zajmującej się analizą danych po przeniesieniu do portalu Moja PG, za to, że służyli pomocą na co dzień i nieraz stawali na głowie, aby sprawnie przekazywać uwagi informatykowi, który z kolei korygowali na bieżąco mankamenty systemu. Te trzy osoby cechowały: profesjonalizm, życzliwość i spokój. Dziękuję Im za to.

 

Mankamentem parametryzacji był niewątpliwie fakt, że zasady oceny odnoszącej się do lat 2009-2012 poznaliśmy w środku lata 2012 r., a ostateczną wycenę poszczególnych czasopism w końcu 2012 r. A zatem zasady gry obowiązywały wstecz. Ale do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Naturalne jest natomiast pytanie, jakie „zasady gry” będą obowiązywać przy kolejnej ocenie za kilka lat, gdyż dobrze byłoby je znać już teraz.

Ciekawe jest, że w ocenie parametrycznej jednostki jakość i struktura kadry naukowej nie ma żadnego znaczenia, ważny jest jej dorobek publikacyjny, projektowy, wdrożeniowy i inny,  a także przyrost jakościowy kadry. Magiczna liczba pracowników naukowo-dydaktycznych – N, przez którą będzie się dzieliło sumę osiągnięć pracowników wydziału w latach 2009-2012 ma zasadniczy wpływ na ocenę każdej z jednostek. Można mieć nadzieję, że osoby, które były zatrudnione tylko w części okresu objętego parametryzacją, a także osoby nieproduktywne (sic!) będą brane pod uwagę w proporcji czasu zatrudnienia do okresu parametryzacji.

Inne zasadne pytanie adresowane do nas samych brzmi: co się opłaca bardziej, a co mniej w szaleństwie zbieractwa punktów, w którym być może jest jakaś metoda. W grupie nauk społecznych i humanistycznych, które reprezentuję, najwyżej punktowane są monografie, których można było zgłosić 40% wszystkich publikacji oraz artykuły w czasopismach z listy JCR. Dla porównania prawa wydziału do doktoryzowania są równoważne jednej publikacji w czasopiśmie JCR o IF dla czasopisma naukowego sklasyfikowanego na pozycji znajdującej się wśród pierwszych 40% czasopism o najwyższym IF w danej grupie jednorodnej, a mówiąc po ludzku ocenianym na 30 pkt (w skali 15-50). To pokazuje, jak ważne jest publikowanie w czasopismach z listy JCR. Lista ERIH, często marginalizowana jest ważna dla przedstawicieli nauk humanistycznych.

Z punktu widzenia oceny wydziału ważne są publikacje w najwyżej punktowanych czasopismach z listy ministerialnej (ocenianych od 0-10 pkt), a te poniżej 5 pkt dla wydziału nie mają praktycznie żadnego znaczenia. Czy można wymagać od każdego pracownika naukowo-dydaktycznego, aby w ciągu 4 lat opublikował trzy prace (do oceny branych jest 3N prac), które w czasie następnej parametryzacji będą brane pod uwagę. Zdecydowanie tak. Czy motywacja jest wystarczająca? Czy nie za dużo kija, a za mało marchewki? Czy zbieractwo punktów przełoży się na jakość polskiej nauki? Jak mierzyć jakość osiągnięć w  naukach społecznych i humanistycznych? To tylko niektóre kluczowe pytania, które można streścić do jednego: co dalej? O  sensowne odpowiedzi znacznie trudniej.

 

2 komentarzy nt. „Parametryzacja i co dalej?

Odpowiedz na „Krzysztof LejaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>