PR polityczny – wiara w krasnoludki

Już na szczęście po wyborach, kurz bitewny opadł, wybraliśmy przedstawicieli narodu. Kampania wyborcza była męcząca i nieznośna – dla jednych skuteczna , dla innych mniej. W trakcie kampanii fora internetowe, listy dyskusyjne poświęcone public relations pełne były dyskusji o tym, kto kogo pokonał w debacie, na spotkaniach. Tak naprawdę, dyskutowano wyłącznie o skuteczności zastosowanych socjotechnik, nikt nie mówił o tym CO lecz JAK mówiono, jak gestykulowano, jakich figur retorycznych użyto. Oczywiście, że PR to sztuka komunikacji, ale chyba coraz częściej zapomina się, że istotą jest budowanie relacji. Ostatnie kampanie wyborcze pokazały wyraźnie, że wygrywa zdecydowanie propaganda, nie public relations. Problem w tym, że w PR ważna jest komunikacja dwukierunkowa, a propaganda to jednokierunkowe rażenie bez dbania o takie subtelności jak prawdziwość wygłaszanych zdań, rzetelność analiz, czy odpowiedzialność. W koncepcji PR J.Gruniga model komunikacji symetrycznej dwukierunkowej to najbardziej dojrzała forma w rozwoju PR, gdzie obie strony relacji mają świadomość nie tylko ważności rzetelnego przekazu lecz również świadomość wzajemnego wpływu, więc i działania w dobrej wierze. No cóż, od tego modelu polski PR polityczny dzielą lata świetlne.

Fenomen Kukiza – choć niewiele można było dowiedzieć się czegoś konkretnego o kandydacie, za to można było usłyszeć o nim mnóstwo dowcipów – jak choćby ten: co różni pralkę od Kukiza? Pralka ma program… Jego wielka wygrana – i nie tylko jego – jest chyba dowodem na skuteczność propagandy w polskim społeczeństwie. Proponuję odkurzyć M. Konopnicką, bajki o krasnoludkach – czas wiary w krasnoludki nastał.PRpolityczny

 

 

2 komentarzy nt. „PR polityczny – wiara w krasnoludki

  1. Piotr Dominiak

    Historia PR w Polsce jest krótka. Nawet bardzo krótka. Niestety, jest to historia nieoptymistyczna. W tej krótkiej historii okres, gdy PR znaczył rzeczywiście budowanie relacji, dwustronną komunikację itd, trwał chwilę. PR szybko zaczął być sprowadzany do techniki marketingowej, służącej celom sprzedażowym, a następnie dzięki politykom został zredukowany do techniki manipulacji opinią publiczną. Czy da się odbudować dobre imię PR?
    Piotr Dominiak

    Odpowiedz
  2. Ewa Hope

    Niestety masz rację. Sprowadzenie PR do jednej z technik marketingu i nieustanne bredzenie o kliencie, sprzedaży i wizerunku, niebezpieczne zbliżenie PR do propagandy w PR politycznym to codzienność polskiego public relations. Są jeszcze agencje, które realizują działania PR zgodnie z zasadami sztuki – i nauki, są jeszcze przedsiębiorstwa, instytucje, które mają zapotrzebowanie na taki właśnie PR.Powszechna praktyka jest jednak inna. Brałam udział w tworzeniu wielu struktur w polskim PR i bardzo boli takie „zdziadzienie”, poczucie, że tyle pracy wielu ludzi poszło na marne, nie jest kontynuowana. Ot, choćby fakt, że ostanie zgłoszenie i ostatnia decyzja Rady Etyki PR ma datę z roku 2013…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>