Gadał dziad do obraza…

Witam wszystkich czytelników, komentatorów – tych anonimowych też. Zaczynamy kolejny rok akademicki i ciąg dalszy naszego dialogu blogowego. No właśnie,  czy to jest dialog? Z założenia tak, taka jest idea blogów.  Zaczynając naszą przygodę z pisaniem, nie wiedzieliśmy do końca  dla kogo piszemy, z kim dialogujemy. Dziennikarze  w mediach – a sporo o nas wtedy mówiono – jednogłośnie uznały nasze blogi za kolejne narzędzie komunikacji ze studentami. Kolejne lata pokazały, że tak nie jest – studenci naszego wydziału rzadko nas czytają.  Jeśli więc umieszczamy tam jakieś informacje ważne dla studentów, to najzwyczajniej te informacje nie docierają do nich.  

Rokrocznie robię ankietę wśród studentów o tym, skąd czerpią informacje o wydarzeniach wydziałowych:  wymieniam wszystkie kanały, jakimi się posługujemy  w nadziei, że największa ilość wskazań  będzie oznaczać największą skuteczność tego kanału. Nic bardziej mylącego…

W tym roku zadałam inne pytanie: jak studenci chcieliby być informowani. I co się okazało? Ekrany na holu?  Niee, przecież na to nikt nie patrzy w drodze z szatni do klubu. Strona www? Owszem, dwa razy w roku, żeby sprawdzić aktualny plan zajęć w semestrze.. .Profil na FB? Niekoniecznie, wystarczy, że sprawdzi to jedna osoba i informacje przekaże. Maile? O matko, tyle tego chłamu przychodzi codziennie…

Okazuje się, że przekaz ustny najbardziej satysfakcjonowałby studentów – a w każdym razie w dużej mierze gwarantowałby, że informacja zostałaby odebrana. I tak to historia zatoczyła koło – wracamy do punktu wyjścia czyli do umyślnego posłańca, który  wywrzaskiwał newsy  na rynku przekazane przez  władców. Wniosek racjonalizatorski: zlikwidować wszystkie kanały a za zaoszczędzone w ten sposób pieniądze  zatrudnić umyślnego, który chodziłby od sali do sali  i obwieszczał , informował.

Informacja zawsze była ważna, a jej szczęśliwi posiadacze często postrzegani  jako uprzywilejowani.   Informacją można manipulować, można  celowo utrudniać dostęp do niej, można mnożyć i personifikować kanały informacyjne. Ale najważniejsze jednak, co odbiorca  z nią zrobi…

Proszę obejrzeć  ten krótki wykład : może powinniśmy przejść na ostrą dietę? Czy w czasach nadmiaru informacji, łatwego do niej dostępu istnieje jeszcze takie zjawisko jak głód informacji?

http://www.ted.com/talks/jp_rangaswami_information_is_food

 

2 komentarzy nt. „Gadał dziad do obraza…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>