Kiedy białe jest czarne…

Świat, w którym wszystko jest jednoznaczne, jest światem  przewidywalnym ,a przez to bezpiecznym. Kiedy białe jest białe, zło napiętnowane, dobro nagrodzone a intencje nadawcy zgodne z interpretacją odbiorcy  daje nam dowód, że świat to harmonia, która ułatwia życie i nadaje mu sens. Gorzej, kiedy nie tylko natykamy się na zjawiska, które temu przeczą, ale jeśli odkrywamy, że są  to zjawiska o zasięgu globalnym…

W ostatnich tygodniach w mediach było sporo reklam o nowej koncepcji funkcjonowania  wielkiej sieci handlowej Tesco . Wielkie obniżki cen – oczywiście wszystko dla dobra klientów, a więc nieomalże zbawca ludzkości, ale przy okazji tej reorganizacji  wyrzucono z oferty produkty Fair Trade – które z wielką pompą wprowadzono w Polsce  niecałe dwa lata temu. Coś, co z istoty swojej ma wspierać ludzi bardzo potrzebujących –i to  raczej wędki niż ryby, o czym rozmawialiśmy na wydziale w zeszłym tygodniu  w trakcie Dnia Fair Trade – stało się nieważne.

 Czy rzeczywiście ta sieć handlowa jest  siecią  odpowiedzialną społecznie?  

Facebook i Twitter wspierają demokracje i prawa człowieka?[i]  Wielscy przywódcy rozpływali się w zachwycie nad tym wspaniałymi narzędziami, ich zbawiennymi  wpływami   na rozwój demokracji, bezpieczeństwa. Był pomysł nawet, aby Twittera zgłosić do pokojowej nagrody Nobla… Oto ludzkość dostała możliwość wspierania szczytnych idei, integrowania się, przekazywania informacji , formowania ruchu oporu,  czyli władza trafiła w ręce ludu. Ale  Bauman zauważa, że „żyjemy w społeczeństwie konfesyjnym, które podnosi publiczne samoujawnianie się do rangi najważniejszego i najłatwiej dostępnego, jak również być może najpotężniejszego i jedynego prawdziwie sprawnego dowodu istnienia w społeczeństwie”.

    „Dlaczego KGB chce, abyś dołączył do Facebooka?”. Jak  autorytarne władze Iranu wyłapywały i pozbawiały władzy ewentualnych przywódców rewolty? A  cóż takiego robi tzw pięćdziesięciocentowa partia w Chinach [ niezliczona rzesza chińskich blogerów dotowana przez rząd, płacący 50 centów za wpis blogowy]? A jeśli jeszcze wiemy, że „Internet zapewnia tak wiele tanich i łatwo dostępnych sposobów rozrywki tym, którzy żyją pod jarzmem autorytaryzmu, że skłonienie tych ludzi do tego, by w ogóle zainteresowali się polityką, jest dziś trudniejsze niż kiedykolwiek”, to chyba nieskazitelna biel Internetu mocno poszarzała…

A Bauman jak zwykle przenikliwy i ostry jak żyleta.




[i] Tak zatytułował swój artykuł Zygmunt Bauman w Nowych mediach, 4/2/2013

 

8 komentarzy nt. „Kiedy białe jest czarne…

  1. Anonim

    Pani Doktor, czy nie uważa Pani, że powoływanie się na Z. Baumana na blogu dotyczącym spraw etyki jest co najmniej niestosowne? Dużo mówi się po latach o roli „żołnierzy wyklętych”, powstał nawet spektakl o Ince, zamordowanej kilka kilometrów od PG, a Z. Bauman jest dumny ze swojej roli w walce z „terrorystami”, jak ich określa (wywiad w The Guardianie). Nie wyobrażam sobie, żeby cytowała Pani np. kogoś uzasadniającego swój udział w „kryształowej nocy”.

    Student

    Odpowiedz
    1. Anonim

      Dziękuję za ten komentarz dotyczący Z. Baumana, nie znałem człowieka, ale ten komentarz otwiera oczy. Ciekaw jestem, co Z. Bauman sądzi o Katyniu – może tam też zginęli polscy terroryści, a przynajmniej źli burżuje, jak twierdzi rosyjski przedstawiciel do spraw posmoleńskiego dialogu między narodami.
      b

      Odpowiedz
      1. Anonim

        Ludzkie losy bywają pogmatwane. Moje pokolenie i pokolenie moich dzieci i jeszcze młodsze autorów powyższych wpisów ma mnóstwo szczęścia. Nie staliśmy przed dramatycznymi wyborami. I oby tak dalej było. Nasze dylematy jawią się nam często jako dramatyczne, ale są bardzo błahe, gdy porównamy je z dylematami pokolenia Baumana.
        Jak wielu innych, wybitnych przedstawicieli polskiej humanistyki i nauk społecznych, dał się uwieść ideom socjalizmu. Jak Włodzimierz Brus, Leszek Kołakowski, Maria Hirszowicz… Tych akurat znałem. Przed marcem 1968 roku miałem zajęcia z Brusem, kilka wykładów z Baumanem i Hirszowicz, z Kołakowskim łączyły mnie więzi rodzinne. Poznałem ich, poza Leszkiem, gdy byli już „rewizjonistami”. Gdy próbowali nie tylko zmienić tamtą rzeczywistość, ale przede wszystkim „rewidowali” marksizm.
        Zapłacili za to wysoką cenę. Wyciągnęli wnioski z błędów młodości. Ich dorobek intelektualny z tego późniejszego okresu wszedł do kanonu światowej nauki. Wykładali na najlepszych uniwersytetach, ich teksty są powszechnie cytowane. Można ich nie czytać z powodu młodości. Można odrzucać św. Pawła, bo do chrześcijaństwa doprowadziła go ścieżka niezwykle kręta. Wszystko można.
        W tym – nie czytać i nie rozumieć. Płk. Kukliński – rozumiem, że dla autorów wpisów zdrajca i szubrawiec. Nie ma odkupienia? Nie potrafię go ocenić obiektywnie.
        Nie wszystko da się wytłumaczyć „skomplikowanymi” czasami. I daleki jestem od usprawiedliwiania kogokolwiek, w tym Baumana. Ale to nie znaczy by nie czytać jego współczesnych tekstów. Jak mało kto potrafi stawiać przenikliwe diagnozy. Rozumie świat lepiej niż zdecydowana większość z nas. Mimo, a może właśnie dlatego, że przeszedł drogę bardziej krętą niż większość z nas.
        Świat, drodzy „Studencie” i „b” nie jest biało-czarny. Gdyby opierać się tylko na dziełach autorów „prawych od urodzenia”, nie mający wahań i wątpliwości, dorobek światowej nauki (filozofii, humanistyki, nauk społecznych) i literatury okazałby się niesłychanie ubogi.
        „b” zrozumiał świat, przedtem sobie nieznany (gratuluję!) na podstawie wpisu „Studenta”. Wspaniałe źródło poznania. Życie jest w ogóle proste, prawda?
        Piotr Dominiak

        Odpowiedz
        1. Anonim

          Mój komentarz dotyczył przede wszystkim tego, że nie znałem wypowiedzi o „terrorystach” z The Guardiana.
          Wypowiedzi, jak sobie sprawdziłem, z 2007, a nie z młodości.
          Siostra mojej babci była wśród tych baumanowych niby-„terrorystów”, stąd emocjonalna reakcja z Katyniem.
          b

          Odpowiedz
          1. Anonim

            Panie Profesorze, nie do końca jasno wyraziłem moje zdanie.
            Oczywiście doceniam późniejsze zaangażowanie m.in. L Kołakowskiego i Z. Baumana i ich dorobek (choć przy prof. Baumanie mam sporo wątpliwości, czytając jego publikacje coraz bardziej zgadzam się z usłyszanym jakiś czas temu określeniem, że jest przede wszystkim „sprawnym komiwojażerem” silnie promowanych pojęć, na czele z wszechobecną „płynnością” – potwierdza to zresztą najnowszy wywiad z S. Obirkiem; promowanie takiego punktu widzenia świata uważam za niebezpieczne, ale to temat inną dyskusję, nie prowadzoną w takim miejscu). Jednak w przeciwieństwie do wielu innych osób w dziejach ludzkości, w tym wspomnianych w Pana wpisie, Z. Bauman nie odciął się od swoich działań, a próby ich objaśnienia są mało przekonujące – nawet w wywiadzie z S. Obirkiem pojawia się w gruncie rzeczy obrażające ofiary represji porównanie KK z stalinizmem oraz Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego z jezuitami (skąd jezuici – naturalnie jest temat poruszony przez S. Obirka).

            Podsumowując moją wypowiedź, nie jestem przeciw korzystaniu z dorobku Z. Baumana. Uważam jednak, że należy pamiętać, o tym kim był/jest i jaki to może mieć wpływ na jego poglądy, a takie zastrzeżenie na blogu poświęconym etyce powinno się pojawić, aby nie podchodzić, z czym na pewno się Pan Profesor zgodzi, bezkrytycznie do uzyskanych informacji (co niestety chyba zrobił „b”, mieszając do mojej wypowiedzi bieżącą politykę, a akurat wspominania przez mnie kwestia historyczna (los „żołnierzy wyklętych”) powinna być oceniana jednoznacznie niezależnie od opcji politycznej).

            Student

          2. Anonim

            Przepraszam zainteresowanych, nie wyłapałem pomyłki – książka Z. Baumana i S. Obirka to nie klasyczny wywiad, ale zapis wymiany listów.

            Student

          3. Anonim

            Można odświeżyć temat, Bauman i jego przeszłość została wywołana do tablicy przez incydent we Wrocławiu. Brakuje również komentarza Autorki wpisu – Pani Docent. Czekam na ten wpis ;)

            Cytat Sz.P. Baumana:

            „… Stwierdził, że za swoją ówczesną działalność bierze pełną odpowiedzialność, zaznaczając, że podejmowane decyzje uważał w tamtym czasie za słuszne.”

            Nic nie tłumaczy NKWD-zisty, którego działania pośrednio wymierzone były w AK-owców. Nieprawda ?

            http://www.naszdziennik.pl/wp/36637,smierc-chlopcow-zubryda.html

            Przykład pierwszy z brzegu.

            „Zapłacili za to wysoką cenę. Wyciągnęli wnioski z błędów młodości. Ich dorobek intelektualny z tego późniejszego okresu wszedł do kanonu światowej nauki.” – cytat wypowiedzi Prof. Dominiaka.

            Jaka to cena ? Są ludzie, którzy nie mieli okazji wyciągać wniosków z błędów młodości, ponieważ aparat stalinowski przykrył ich w lesie kilkumetrową warstwą ziemi.

            Pani Docent, liczę na Pani głos w tej sprawie.

          4. Ewa Małgorzata Hope

            Z anonimami nie podejmuję dyskusji – taką mam zasadę. Jeśli ktoś boi się/ wstydzi swoich poglądów, to ma dwie drogi- nie głosi ich publicznie wcale, bądź głosi anonimowo stawiając się tym samym na przegranej pozycji – z moralnego punktu widzenia.
            Ewa Hope.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>