Ile kosztuje dobre imię

Ostatnie dni obfitowały w doniesienia medialne o ciekawym mariażu polityki, sztuki i pieniędzy. Otóż znany – globalny że tak powiem aktor,  grający i znany na całym świecie – w trosce o swoje miliony, udał się najpierw na emigrację do uroczej wsi belgijskiej, skąd  – na zaproszenie  samego Putina  premiera/prezydenta uda się pewnie do Rosji. I nie byłoby w tym nic ani dziwnego ani nagannego. W końcu świat to globalna wioska, jak go nazwał Toffler,  można mieszkać gdzie się chce, ale  tej przeprowadzce akurat towarzyszyły i wielkie gesty  i równie wielkie słowa. Rzecz o Gerardzie Depardieu, który  - jako posiadacz milionów, w obawie przed wysokimi podatkami w ojczyźnie i uszczupleniem  majątku, udał się na emigrację. O potencjalnej  ojczyźnie  - Rosji- wyrażał się w samych superlatywach –  szczególnie o rosyjskiej demokracji…

Dziś w porannym programie Radia Zet  wysłuchałam wywiadu z Andrzejem Sewerynem – naszym na wpół francuskim aktorem, który  w jednej wypowiedzi pomieścił dwa sprzeczne poglądy http://www.radiozet.pl/Programy/Dzien-Dobry-Bardzo/Wideo/Andrzej-Seweryn-gwiazda-Sepa-gosciem-Dzien-Dobry-Bardzo-w-Radiu-ZET

Najpierw wyzwał Depardieu od ostatnich – i władze Rosji też, potem wyraził wątpliwość w stosunku do dziennikarza, że nie widomo, co by on zrobił, gdyby miał miliardy, a na końcu  z podał złotą myśl „Do miliardów trzeba trochę szarych komórek”. 

Nie wiadomo, co się by zrobiło? A od czego te szare komórki? Chyba służą do tego, żeby właśnie takie rzeczy wiedzieć.  Możnaby tu przypomnieć przypowieści o bogaczu, uchu igielnym i wrotach niebios: mając miliardy pewnie trudniej jest postępować etycznie,  bo i możliwości i pokus więcej i wszystko wydaje się łatwiejsze -  a niektórzy  uznają nawet, że mając miliardy jest się bezkarnym  [ patrz Putin], ale bramy niebios dalej stoją otworem, wybór należy do nas.

Dziwny  to pogląd, który  bycie przyzwoitym,  etycznym i mądrym  rezerwuje tylko dla tych bez miliardów.

Niestety, zwykło się utożsamiać aktorów  z wielkimi postaciami, które grają. No, może nie do końca nimi są, ale jeśli potrafili tak genialnie je zagrać, to pewnie coś z mądrości tych postaci jest i w tych aktorach… A to niekoniecznie musi być prawdziwa teza – i w przypadku Depardieu i Seweryna. Szkoda.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>