Konwergencja ?

Jak układa się programy zajęć na poszczególnych rodzajach studiów? Tzw „sylwetka absolwenta” jako dokument, który z założenia ma spajać poszczególne przedmioty w jedną całość – uznając za zasadne stosowanie  zasady konwergencji – czy rzeczywiście pełni taką funkcję?

 Jeśli na zajęciach z ekonomii, zarządzania dokonujemy swoistej mitologizacji zysku i rynku – nawet jeśli mówimy o społecznej odpowiedzialności,  jeśli z lubością używamy określenia „zarządzanie zasobami ludzkimi”  - zresztą zawsze kojarzyło mi się to określenie z  marksistowskim określeniem „masy pracujące miast i wsi”, jeśli często bycie konkurencyjnym  bywa kojarzone z niszczeniem innych uczestników rynku,  jeśli  w efekcie  przekonujemy, że „relacje międzyludzkie – a zatem samo człowieczeństwo – przeszkadzają w pracy i osiąganiu skuteczności. (…) ludzie osiągaliby lepsze wyniki. gdyby nie marnowali czasu i energii na bezproduktywne rzeczy. Nawet dzisiaj cały aspekt człowieczeństwa  (relacje międzyludzkie, miłość, przyjaźń, zamiłowanie do piękna i sztuki itp.)uważamy za rzeczy nieproduktywne” [1] to…Czy to jest uczenie podmiotowego traktowania pracownika, partycypacyjnego zarządzania?

Na zajęciach z Etyki biznesu , kiedy proponuję studentom, abyśmy przyjrzeli się reklamie, wartościom etycznym jakie powinny być szczególnie chronione  w tego rodzaju działaniach i normom  etycznym, które  tym samym powinny być przestrzegane, to częstą odpowiedzią na pytanie , które jest podtytułem zajęć – „czy wszystko jest na sprzedaż” jest

  - Tak, wszystko, a dlaczego nie, przecież chodzi o to, aby sprzedać.

W trakcie zajęć  językowych lektor zaproponował rozwinięcie dyskusji o moralności – temat wynikał z analizowanego tekstu. Studenci z przekąsem odpowiedzieli

–Zajęcia z etyki to my mamy  w piątek.

„Czy istnieje ekonomia w relacjach między dobrem a złem? Czy opłaca się być dobrym, czy też dobro nie ma nic wspólnego z rachunkiem ekonomicznym?”[2]

„Ekonomii nie potrzeba więcej matematyki , ale więcej wszystkiego innego. Uważam, że aby ekonomia stała się bardziej znacząca, potrzebuje więcej meta ekonomii. Dzięki niej zajdziemy dalej niż za pomocą matematyki stosowanej. Często  mówi się, że etyka i miękkie umiejętności to tylko lukier na torcie analizy matematycznej. W tej książce staram się wykazać, ze jest wprost przeciwnie”[3]

Dzisiejszy wpis to takie „myśli nieuczesane” po lekturze wpisu dr Lei i książki – z której pochodzą wszystkie cytaty – Tomasa Sedlacka „ Ekonomia dobra i zła. W poszukiwaniu istoty ekonomii od Gilgamesza do Wall Street” , Studio Emka, Warszawa 2012.




[1] str. 33

[2] str. 19

[3] str. 337

5 komentarzy nt. „Konwergencja ?

  1. Anonim

    Sylwetka absolwenta z zasady nie pełni roli o której Pani wspomina, gdyż to przedmioty mają stanowić realizację celów w niej zawartych, zapisanych w postaci oczekiwanych efektów kształcenia. Jedną z największych słabości polskiego szkolnictwa wyższego, jest traktowanie „sylwetki absolwenta” jako dokumentu spajającego przedmioty, a więc, w tym kontekście, wobec nich wtórnego. To trochę tak jakby najpierw składać samochód z części które mamy w magazynie, a potem napisać ideologię do tego, dlaczego ma 5 kół ale tylko 1 drzwi.

    M.

    Odpowiedz
    1. Anonim

      Dokument o którym piszę, pełni różne funkcje, taką scalającą też. Jeśli przedmioty dobierane są na zasadzie realizacji założonych celów – sformułowanych właśnie w Sylwetce absolwenta- to nie jest niczym złym. Problemem raczej jest budowanie programu studiów z takich kawałków, które są obok siebie nie tworząc całości – tak, jak pisał Mandeville „Najpodlejszy człon całości współdziałał dla jej pomyślności”.
      EWA Hope.

      Odpowiedz
  2. Anonim

    Ja też czytuję sobie Sedlacka wieczorami. I on i moja wczorajsza dyskusja w ramach Areopagu, wskazują rzeczywiście, że człowiek jakoś nam się zgubił. Ja też próbuję walczyć z fetyszyzacją zysku i rynku, tłumacząc, że bez nich współczesna gospodarka obejść się nie może, ale na nich nie może się też kończyć. Są, jak to się drzewiej mówiło: „warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym”. Niestety, ma wrażenie, że wielu naszych kolegów nauczycieli przechodzi nad tymi sprawami do porządku dziennego. Z ubolewaniem wysłuchałem ostatnio młodszej koleżanki, dla której PR to po prostu część marketingu. Na moją krytykę odpowiedziała – ja tak uważam!
    Z tym zyskiem to w ogóle ciekawa sprawa. Bo w biznesie od lat przestał on być najważniejszym kryterium wyznaczającym pozycję firmy na rynku (Vide: wszelkie rankingi Forbesa, Fortune, Polityki, Rzeczpospolitej…). A marne podręczniki ekonomii wciąż pozostają na poziomie XIX wiecznych wyobrażeń. I wielu nauczycieli też. Bo wtedy łatwo się buduje modele, łatwo tłumaczy (tylko co?). Refleksje? Jeśli samemu się ich nie ma, bądź są to myśli typu „jak mały Kazio wyobraża sobie…” (był kiedyś dawno temu taki cykl rysunkowy), to i refleksji od studentów wymagać nie można. I jest, jak jest.
    Piotr Dominiak

    Odpowiedz
    1. Anonim

      Ze zdziwieniem przeczytałem o ubolewaniu Pana Dziekana nad słowami Jego młodszej koleżanki. Jedną z lektur na WZIE jest wydana przez Wydawnictwo PG książka pod redakcją pani profesor M. Daszkowskiej „Marketing, ujęcie systemowe”, w której PR wymieniony jest jako element promocji, która jest przecież częścią marketingu – mix.
      Wiesiek Czubek

      Odpowiedz
      1. Ewa Małgorzata Hope

        Spór o miejsce PR trwa od lat. Osoby, którym bliższy jest marketing, sytuować będą public relations w jego obrębie, a te, dla których PR jest codzienną pracą – czy to praktyczną czy teoretyczną – będą uznawały jego suwerenność. Oczywiście i wśród tzw praktyków PR wcale nierzadkie są stanowiska postrzegające PR według orientacji marketingowej – i dla tych PR będzie głównie służyć maksymalizacji zysków, kreowaniu wizerunku
        Marketing integruje wszystkie działania firm związane z rynkiem, public relations to polityka informacyjna organizacji wobec całego otoczenia, inne też są cele marketingu i PR. Takie stanowisko prezentuje m.inn. prof. K. Wojcik, S.M.Cutlip, J. Gruning.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>