Dzień Sprawiedliwości Społecznej

Wczoraj – 20 lutego – był Światowy Dzień Sprawiedliwości Społecznej, proklamowany przez Zgromadzenie Ogólne ONZ  pięć  lat temu, a obchodzony od trzech lat. Różnych dni ważnych i świąt mam y w roku dość sporo, ten jest szczególny, ponieważ usiłuje zwrócić uwagę na problem, który  mimo wspaniałego pochodu nauki – w którym uczestniczymy, znakomitych  koncepcji  ekonomicznych i rozwiązań politycznych – skutków których doświadczamy codziennie, mimo zapierającego dech w piersiach bogactwa w niektórych częściach świata – np. w Dubaju,  nie możemy uporać się z ubóstwem, wykluczeniem społecznym i bezrobociem.

 W Indiach dziennie z głodu umiera 3 tysiące dzieci…    Pomysłem były mikropożyczki – koncepcja Muhammada Yunus, laureata  Nagrody Nobla z ekonomii z 2006 r., który to pomysł  sprawdził się w Bangladeszu, ale – jak wiele innych dobrych i szczytnych idei – uległ wynaturzeniu i  w Indiach mikropożyczki  stały się przyczyną wielu samobójstw.

Innym pomysłem są programy CSR, realizowanie idei Handlu Sprawiedliwego czy  wolontariat  - o którym w tych blogach niedawno toczyliśmy spory.  Te idee też mogą być zdeformowane, przykrojone do osiągania merkantylnych celów – jak choćby traktowanie programów CSR jako doraźnych narzędzi poprawy  wizerunku firm, a udział w wolontariacie – bo ładnie wygląda taka informacja w CV…

A może  nieważne jakie intencje przyświecają ludziom, którzy  „wynaturzają” te szczytne idee, ważne, aby rezultaty były społecznie dobre?

Jeden komentarz nt. „Dzień Sprawiedliwości Społecznej

  1. Anonim

    Wypowiem się na temat wolontariatu, bo mam w tej materii ponad 5 lat doświadczenia. Z obserwacji widzę, że w zależności od organizacji pozarządowej/fundacji ludzie trafiają tam w dość podobny, charakterystyczny dla specyfiki funkcjonowania, sposobu rekrutacji w danym miejscu.
    Wbrew pozorom ładnie wyglądająca informacja w CV, nie jest ani trochę gorszą pobudką do aktywności od altruistycznego porywu serca. Sama dołączyłam do Grupy Ratownictwa PCK w Wejherowie po zdjęciach z ratownictwa linowego kolegi, jako zapowiedź dobrej zabawy. Nie sądziłam, że wiedza z zakresu medycyny mnie zainteresuje, pojadę na obóz, zrobię kurs ratownika kwalifikowanego, będę pomagała pewien czas w szpitalu, czy ratowała poszkodowanych na Heinekenie. Nadal nie uważam się za altruistkę, czuję się zobowiązana i jest dla mnie oczywiste, że należy udzielić potrzebującemu pierwszej pomocy, tym bardziej posiadając odpowiednią wiedzę i doświadczenie z tego zakresu. Jednocześnie poznałam wspaniałych ludzi, wyjechałam na szkolenie zagraniczne, a po szkoleniu z projektów unijnych, które miałam wykorzystać na rzecz rozwoju grupy, zdecydowałam się na Europeistykę jako studia. A znam ludzi, którzy pierwsze kroki do zainteresowania ratownictwem postawili, aby ”wyrywać dziewczyny”, dostać szóstkę z PO, „bo koleżanka mnie namówiła” i sama dalsza działalność zdeterminowała ich dalsze decyzje, zmianę celów, szerszy pogląd, chęć tworzenia własnych projektów itd.

    Naprawdę żadna organizacja pozarządowa, która chce się rozwijać, realizować duże projekty, nie będzie działała zupełnie bezinteresownie. I tutaj potrzebne są poza ogromnym zapałem wolontariuszy nakłady finansowe na realizację działalności statutowej. A i czasem trzeba zrobić dobrą minę do złej gry, przyłączyć się do jakiegoś działania, aby dać zauważyć się np. w mediach, nawiązać przydatne znajomości.
    Sprawiedliwość to niestety wizja utopijna. W dodatku każdy posiada jej indywidualną miarę. A w zorganizowanych akcjach, za którymi stoją szczytne idee muszą stać różni ludzie, którzy wykonują najlepiej jak mogą swoje zadania.

    Podsumowując, na ostatnie pytanie zadane w notatce odpowiadam twierdząco.

    Natalia Chamera

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>