Dobre życie w dobrym kraju

 W ostatnich tygodniach zostały opublikowane dwa z najważniejszych raportów o kondycji poszczególnych państw na świecie. Jednym z nich jest Raport o Rozwoju Społecznym 2011, realizowany przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) , który objął 187 krajów. Drugim jest badanie przeprowadzane przez Transparency International – Wskaźnik Percepcji Korupcji (CPI) i tu też zbadano imponującą liczbę krajów – 183.

    Na szczycie listy krajów w których żyje się najlepiej znajdują się Norwegia, Australia, Holandia, Stany Zjednoczone, Nowa Zelandia, Kanada, Irlandia, Lichtenstein, Niemcy i Szwecja. Szwajcaria jest na miejscu 11,  Dania  na pozycji 16, a Singapur na 26. Najmniejsza korupcja, czyli największa transparentność działań jest w Nowej Zelandii – po raz pierwszy na pierwszym miejscu – a kolejne państwa to Dania, Finlandia, Szwecja, Singapur, Norwegia, Holandia, Australia, Szwajcaria, Kanada. Polska ma punktów 5, 5 – na 10 możliwych i znajduje się między Puerto Rico – 5,6 a Koreą Południową 5,4, co daje nam  41 miejsce, natomiast  w badaniu UNDP uplasowaliśmy się na  39 pozycji  i zostaliśmy tym samym zakwalifikowani do grupy krajów o najwyższym wskaźniku rozwoju społecznego, w której to grupie jest 47 krajów.  No cóż, nie moglibyśmy powiedzieć, że żyjemy w najlepszym z możliwych krajów, ale…

   Oba badania są rzetelne, o ustalonej metodologii, nie budzące wątpliwości czy podejrzeń o  zmanipulowanie wyników, choć oba dotyczą na pozór  niemierzalnej materii: pierwsze nie wiąże bezpośrednio jakości życia  z poziomem zamożności  starając się  pokazać wielowymiarowość życia tzw. dobrego  mierząc tę „jakość” w dziedzinach takich jak  gospodarka, równość społeczna i równość płci, wykluczenie społeczne i ubóstwo, ochrona środowiska, zdrowie, edukacja i kultura oraz bezpieczeństwo człowieka. Drugie badanie dotyczy też zjawiska trudno mierzalnego – poziomu  korupcji poprzez pokazanie subiektywnych mniemań, odczuć, przekonań czy doświadczeń  respondentów.  

    Pobieżny tylko przegląd wyników obu  badań pokazuje ciekawą prawidłowość : jest wyraźny związek między poziomem rozwoju społecznego a poziomem korupcji. Kraje o nawyższym wskażniku rozwoju społecznego to jednocześnie kraje o  najniższym poziomie korupcji. Pierwsza dziesiątka krajów najlepszych w obu badaniach to kraje bardzo zamożne, więc oczywiste jest, że pojawia się pytanie czy wysoki poziom zamożności warunkuje niski poziom korupcji – czy może jest odwrotnie?

  Co jest tu przyczyną  a co skutkiem?

  

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>