Do czego potrzebni są nam inni ludzie?

   Parokrotnie już pisałam o zmianach w relacjach międzyludzkich, jakich jesteśmy świadkami w ostatnim dziesięcioleciu. Oczywiście, łatwe byłoby usprawiedliwienie – „bo to wszystko przez ten Internet”. Niezwykła aktywność ludzi w świecie Internetu, oszałamiająca popularność mediów społecznościowych – która nawet samych pomysłodawców bardzo zaskoczyła – jest dowodem na co? Na to, że spragnieni jesteśmy kontaktów z drugim człowiekiem. Ale do czego ten drugi jest nam potrzebny? Chcemy się dzielić – wiedzą, informacjami, doświadczeniem,  poszukujemy ciekawych ludzi po to, aby czerpać z ich pomysłowości, mądrości, czy  jak kania dżdżu wyczekujemy, żeby ktoś nas wreszcie zauważył i wysłuchał? I skąd taka chęć ukrywania swojej tożsamości w tych kontaktach  niby międzyludzkich, internetowych? Ile wrażeń, informacji nam umyka poprzez takie niebezpośrednie kontakty?

   Pan Leja napisał w swoim blogu o anonimowej rekrutacji,  w efekcie której  ani studenci nie wiedzą, jaką  uczelnią , wydziałem jest ten, na którym być może będą studiować, ani pracownicy  nie mają pojęcia , kto trafi na październikowe zajęcia.

    Wtedy, kiedy jeszcze były egzaminy na Politechnikę, młodzi ludzie z ciekawością wchodzili po raz pierwszy w życiu do sal audytoryjnych, błądzili po zakamarkach korytarzy uczelnianych – czasem spóźniając się z tego powodu na egzamin, przyglądali się i sobie i wykładowcom – wtedy w roli „pilnowaczy” egzaminacyjnych, bo egzaminy były pisemne – nierzadko wypytując nas, jaki przedmioty prowadzimy na wydziale. My też przyglądaliśmy się kandydatom, wymienialiśmy między sobą uwagi o ciekawych osobowościach, oryginałach,  zastanawiając się, jaki potencjał w nich drzemie i z przyjemnością rozpoznając w studentach pierwszego roku tych kandydatów…

   Przypomniał mi się  też mój egzamin na studiach – w towarzystwie mojego taty pojechałam do Warszawy  zdawać egzamin na ponownie otwarty po 68 roku Wydział Filozofii Uniwersyteu Wraszawskiego, przerażona ogromem mojej niewiedzy [ w liceum chodziłam do klasy z rozszerzonym programem biologii, chemii i matematyki i z tego też zdawałam maturę, a egzamin na studia zdawałam z historii najnowszej, geografii i filozofii], powagą komisji  – egzamin jednego dnia był i pisemny i ustny – mrocznymi, wyłożonymi dębową boazerią  korytarzami siedziby Filozofii na Krakowskim Przedmieściu. Po egzaminie poszliśmy na spacer – najpierw po rozległym terenie Uniwersytetu Warszawskiego, potem po Krakowskim Przedmieściu. Brama uniwersyetecka z wykutymi symbolami uniwersytetu, przepiekny, biały Pałac kazimierzowski, kościół Św. Krzyża   przyklejony do budynku Filozofii….Ten niepowtarzalny klimat, te emocje, zapach starych książek i nieomalże nabożne skupienie, z jakim oglądałam czytelnię – bo pierwsze kroki od razu skierowaliśmy do biblioteki wydziałowej i do BUW – biblioteki uniwersyteckiej z ciekawości, jak wygląda taka uniwersytecka biblioteka z nieprzebraną ilością dzieł,  pozostawiły we mnie na zawsze wielki szacunek dla tych przybytków mądrości i architektonicznych cacek. W moich podróżach z równą przyjemnością  zwiedzam świątynie, muzea, parki przyrodnicze jak i   zwiedzam tamtejsze uczelnie.

  Tato koniecznie chciał obejrzeć też stołówkę uniwersytecką – bo informacje o okolicznych barach mlecznych  przekazał mi już wcześniej -  chcąc upewnić się, że nie tylko strawą duchową będę żyła. Taty nie ma już od dawna, ale Jego obecności wtedy i tego spaceru nie zapomnę. A bar mleczny nieopodal głownej bramy UW pieszczotliwie zwany przez studentów Karaluchem, był przez wiele lat jednym z częściej odwiedzanych przeze mnie  miejsc uczelnianych.

Co zapamiętają z rekrutacji tegoroczni kandydaci na studia? Swoje samotne zmagania się z formularzami, w swoim pokoju, w kontakcie ze swoim komputerem? A co zapamiętalście  Państwo ze swoich egzaminów czy  rekrutacji na studia?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>