PR a sprawa Polski

 

W piątek ogłoszono, która z agencji public relations wygrała przetarg na obsługę Polski  w czasie naszej prezydencji w Unii Europejskiej  - jest to brukselski oddział agencji Burston Masteller Sprl. Proszę się nie podniecać kwotą, jaką za to zapłacimyznane są większe, płacone przez spółki skarbu państwa, za znacznie skromniejsze prace…

     W trakcie tych niewielu ponad 180 dni , z których pierwszy, to dzień inauguracji 1 lipca 2011 – Polska ma szansę zaprezentować się na forum międzynarodowym, więc powinno się te dni wykorzystać efektywnie. Cieszy ogromnie fakt, że rząd potraktował sprawę niezwykle poważnie, oddając sprawę  w ręce profesjonalistów, a nie domorosłych polityko-pseudo PR-owców, choć powszechnie wiadomo, że Polacy znają się świetnie i na medycynie i na public relations. 

     Pomysł, aby profesjonalnie traktować komunikację, informację w budowaniu dobrych relacji na arenie międzynarodowej, kształtować pożądany wizerunek, polskie władze  miały parokrotnie. Po raz pierwszy przed II wojną światową, ojciec światowego PR – Yve Lee prowadził działania PR na rynku amerykańskim, których celem było zwiększenie zaufania do polskiej gospodarki, aby  wesprzeć sprzedaż naszych obligacji.  Potem była czarna dziura i czasy propagandy, a wzorem rzecznika prasowego  stał się Jerzy Urban. Wzorem, który niestety odcisnął się piętnem na postrzeganiu tej funkcji przez Polaków na wiele, wiele  lat…W latach dziewięćdziesiątych jedna z agencji public relations  zadeklarowała pomoc w prowadzeniu działań PR dla Polski – za przysłowiową złotówkę, ale  zwyczajem polityków z tej części świata, kolejne wybory zaowocowały kolejnym pomysłem i  stary pomysł legł w gruzach – działania agencji nie miały kontynuacji, a pomysły trafiły do szuflady. W 2002 roku powstał Instytut Marki Polskiej – niezależny ośrodek badawczo-rozwojowy brandingu narodowego przy Fundacji Promocja Polska, działający pod egidą Krajowej Izby Gospodarczej. Aktualnie działania dotyczące  naszej obecności  na arenie międzynarodowej koordynuje MSZ.

    Polska prezydencja to czas, kiedy mamy niepowtarzalną szansę pokazać światu to, co i u nas i w nas najlepsze: nasza kultura, walory przyrodnicze kraju, nasze osiągnięcia na różnych polach m.inn. we wzornictwie przemysłowym, pomysłowość i ciekawoścć świata.  Nie jest to ani proste, ani łatwe – wbrew pozorom i opinii niektórych…

Polecam stronę http://www.prezydencjaue.gov.pl  na której jest dużo informacji  i o przygotowaniach do prezydencji i o założeniach programowych, rozstrzygnięciach , planowanych imprezach – z których chyba najważniejszą będzie Europejski Kongres Kultury we Wrocławiu. Na użytek prezydencji stworzono też "Podręcznik identyfikacji wizualnej Prezydencji", a logo, które będzie towarzyszyć wszystkim wydarzeniom  zostanie przedstawione w maju. Oczywiście ogłoszono tez konkurs na drobne upominki, które otrzymywać będą goście i uczestnicy tych wydarzeń. Wygrał m.inn. drewniany bączek, który będzie  we wzorach łowickim, opoczyńskim, kurpiowskim i kujawskim. Bączek, jako intrygujący, zabawny prezent kojarzący się z Polską, dobry przykład polskiego wzornictwa , budzący skojarzenia z ruchem, wirem, energią – czyli „Polska jako inicjator dynamicznych zmian i państwa z pozytywną energią. Ponadto wyraża przekaz, że Polska to „młody duch" Europy z ciekawą i bogatą kulturą.”

Wally Olins, guru brandingu,  kilkanaście lat temu zaproponował hasło  charakteryzujące Polaków –  „twórcze napięcie” i kolorowy latawiec jako symbol. Strasznie obśmiano to hasło i symbol – nasza pompatyczność i koturnowość niestety zwyciężyła…

Teraz zwyciężył projekt bączków,  a prezentem ma być biały kubeczek z zabawną łyżeczką i słoiczek miodu…

 Polska jako  kraj mlekiem i miodem płynący –

Land of milk and honey, Un pays ruisselant de lait et de miel

I jak się to Państwu podoba?

            

3 komentarzy nt. „PR a sprawa Polski

  1. Anonim

    Już nawet widzę oczyma swojej wyobraźni jak europejskie elity rozkręcają na salonach polskie bączki. To będzie z pewnością zjawiskowe wydarzenie, zwłaszcza że polscy koledzy z ul. Wiejskiej na pewno zademonstrują, jak należy ich używać. A tak poważniej bączki wydają się całkiem oryginalnym pomysłem, który ma spore szanse nie zginąć w gąszczu dzisiejszej gadżetomanii.. Spore znaczenie będzie jednak miało ich wykonanie i zdobienie o którym Pani wspomina, komplet (2 szt.) ma kosztować blisko 150 zł, więc może będą solidne.

    Jeśli w czasie naszej prezydencji nie dadzą o sobie znać pielęgniarki, górnicy, kolejarze oraz obrońcy nie wiadomo już czego, rolnicy nie wysypią w tym czasie zboża na ulicę, nie wybuchnie żadna nowa afera korupcyjna, a politycy zaczną się porozumiewać ludzkim językiem, to może na chwilę przekonamy Europę, że jesteśmy krajem mlekiem i miodem płynącym. Zobaczymy czy uda nam się wytrzymać tą historyczną poniekąd próbę, bo w polskich realiach nawet najlepsze PR-owe pomysły to może być za mało. Oby nie wyszło jak z chopinowskim komiksem.

    Pozdrawiam życząc Wesołych Świąt
    Marcin Uske

    Odpowiedz
  2. Anonim

    Mleko i miód. W Księdze Wyjścia Starego Testamentu Bóg przemawia do Mojżesza nakazując mu wyprowadzenie Izraelitów z Egiptu do ziemi opływającej w mleko i miód. Wydawałoby się naturalne, że symboliczna biblijna fraza o krainie mlekiem i miodem płynącej wejdzie do krwiobiegu języków europejskich w ich warstwie potocznej. Tak się nie stało. Zrozumiałe dla osoby anglojęzycznej „land of milk and honey” nie będzie oczywiste dla Hiszpana, Niemca, mieszkańca Skandynawii czy Francuza, jeśli nie odebrał starannego wykształcenia. Oczywiście mleko i miód jako takie budzą zwykle pozytywne skojarzenia.
    Zrobiłam mini sondaż wśród znajomych

    Odpowiedz
    1. Anonim

      (cd. wpisu powyżej) Zrobiłam mini sondaż wśród znajomych cudzoziemców pytając z jakiego typu krajem kojarzy im się mleczno-miodowy gadżet. Z krajem rolniczym! Zapytałam moich studentów Wydziału Architektury, odpowiedź była podobna. Jeśli taki wizerunek Polski chcieli przedstawić pracownicy agencji, jest dobrze. Ale czy na pewno o to chodziło?
      Kolorowy bączek osobiście uważam za sympatyczny, tyle, że kręci się ciągle w tym samym miejscu.

      Życzę dobrych Świąt, a po Świętach twórczej energii,

      Ewa Jurkiewicz

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>