Facebook i mikrofalówka cd , czyli dawniej i dziś

   Kiedyś, człowiek z zasadami postrzegany był jako godny szacunku, dzisiaj – jako godny litości.. Dzisiaj trzeba być elastycznym, kreatywnym i – młodym….

Dawniej, postępowanie zgodnie z zasadami, wartościami etycznymi, deklarowanymi priorytetami życiowymi, literą prawa  było dowodem siły, nieugiętości i postrzegane było jako zaleta. Dzisiaj – to przejaw słabości, naiwności, niezaradności życiowej.

Dawniej, w społeczeństwie ludzie postępowali zgodnie z powiedzeniem, że "Pewnym ludziom nie podaje się ręki" – komu dzisiaj nie podalibyśmy ręki?

Od kiedy jest to „dzisiaj” w Polsce? Od zakończenia  II wojny światowej i początku komunizmu, od końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, czyli od końca komunizmu?

Czytelnikom i komentatorom mojego blogu życzę wiary w lepszą przyszłość i nadziei, że realizacja tej lepszej przyszłości jest możliwa.

8 komentarzy nt. „Facebook i mikrofalówka cd , czyli dawniej i dziś

  1. Anonim

    „Czytelnikom i komentatorom mojego blogu życzę wiary w lepszą przyszłość i nadziei, że realizacja tej lepszej przyszłości jest możliwa” …ja też w to wierzę, chociaż sam u siebie zauważam (może niesłusznie) cechy jednego i drugiego „człowieka z zasadami” i nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem, że dzisiaj ówczesny człowiek z zasadami postrzegany jest jako przejaw słabości itp….no bo kto takie sądy wygłasza? Ludzie bez honoru, ambicji, ludzie którym w życiu nie wyszło ? A jaki przykład niosą takie osoby? ŻADEN.
    Odpowiadając na pytanie, od kiedy jest „dzisiaj” w Polsce, uważam, że termin „dzisiaj” w Polsce obejmuje raczej osoby w podobnym do mnie wieku. Osoby, które nie znają dobrze komuny, podróżują po świecie (bo mogą), otwierają się na zagraniczne kultury, które z dawnym systemem nie mają na dobrą sprawę nic wspólnego… bo taka często myśl mi się nasuwa, że dla niektórych komunizm jeszcze się nie skończył. Dlatego też „lepszą przyszłość” możemy zbudować tylko i wyłącznie w oparciu o moje pokolenie i młodsze.

    Marek Kowalczyk – student

    Odpowiedz
    1. Anonim

      Myślę, że to właśnie osoby postępujące zgodnie z zasadami mają szansę na zbudowanie tej lepszej przyszłości – niezależnie od tego, ile wiosen sobie liczą. Niestety spotykam też młodych ludzi przekonanych, ze dużo im się należy – niezależnie od wkładu własnej pracy, że państwo [???] powinno im dać-zapewnić to, czy tamto. . A ten sposób myślenia jest przecież rodem z PRLu…
      A konfrontacja z innymi kulturami rzeczywiście powinna sprzyjać rozwijaniu tolerancji, poszanowaniu inności kulturowej, religijnej.

      Odpowiedz
      1. Anonim

        To prawda – wielu moich kolegów oczekuje od życia dużo więcej, niż im się należy. Nie piszę tego, żeby się przypodobać komukolwiek, albo że im zazdroszczę. Prawda jest taka, że styl bycia, kto jakim jest naprawdę wynosi się z domu…tak jak rodzice nauczyli. Tym samym to właśnie rodzice wystawiają sobie w ten sposób świadectwo.
        Tego faktu tak szybko nie zmienimy, jednakże przykład „idzie z góry”. Ja w tym miejscu chciałbym zadać pytanie zmieniając zasięg globalny na lokalny: jakie są prowadzone działania, aby wyeliminować nieetyczne postępowanie chociażby na naszym Wydziale ? Ściąganie na egzaminach, regularne plagiaty projektów itp. – przyznam szczerze, że nigdy nie słyszałem o „wyciągnięciu konsekwencji” za takie czyny, które mogłyby realnie odstraszyć (przestrzec) innych od podobnych zachowań. To że problem istnieje, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. I tutaj rodzi się moje kolejne pytanie: czy brak działania w tym kierunku jest etyczny?

        Odpowiedz
        1. Piotr Dominiak

          To chyba Adam Rotfeld, były minister spraw zagranicznych, wspaniały człowiek, doświadczony przez życie, powiedział, że nie zna takich ludzi, którym nie podałby ręki. Szczęśliwy! A może wielkoduszny? Ja nie jestem pamiętliwy. I chyba też mam w życiu szczęście do ludzi. Takich, którym nie podalbym ręki jest może 3-4. Przynajmniej z dwóch to profesorowie PG. Jeden z nich dostał nawet Medal za zasługi dla Politechniki. Musze powiedzieć, że mnie wtedy mocno szarpnęło. To facet, który w latach 80-tych był sekretarzem PZPR na PG. Chciał mnie wyrzucić za to, że odmówiłem poświęcenia zajęć z ekonomii na propagowanie tez któregoś tam zjazdu partii (nie byłem jej członkiem nigdy). Napisał w piśmie do rektora, że tacy jak ja łamią konstytucję PRL i nie powinni być nauczycielami. Rektor był na szczęście mądrzejszy nie tylko od niego, ale i od swego prorektora, ktory w pełni podzielał opinie sekretarza. Dziś ten drugi jest już na emeryturze. Pierwszy ma stanowisko profesora zwyczajnego na ETI. I ten medal. Fajnie
          Piotr Dominiak

          Odpowiedz
        2. Anonim

          WZiE od lat stara się walczyć z plagiatami. Mamy wdrozone procedury certfikowane przez firmę Plagiat.pl. Pod tym względem jesteśmy jedyni na PG. Wyplenienie plagiatowania i ściągania nie jest łatwe, bo niestety takie praktyki wrosły mocno w naszą kulturę. Nie ma dla nich potępienia nawet w środowisku akademickim. Najlepszym przykładem sprawa rektora Wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego.
          Również nasza politechniczna Komisja Dyscyplinarna jest wyjątkowo łagodna dla plagiatowiczów.
          WZiE skierował kilka spraw do tejże komisji, która najczęściej umywała ręce stwierdzając, że dyplomant po absolutorium nie jest już studentem i nie podlega jurysdykcji uczelnianej.
          Niemniej, usunęliśmy jedną osobę ze studiów za próbę oszukania systemu antyplagiatowego. Dziś skierowałem to komisji następną sprawę tego typu. W kilku przypadkach nakazywaliśmy powtórn pisanie pracy u inych promotorów.
          Staramy się też popularyzować wiedzę na temat poszanowania własności intelektualnej. W 2009 roku zorganizowaliśmy dużą konferencję na ten temat dla studentów i uczniów. Ale to dbardzo długi proces.

          Odpowiedz
          1. Anonim

            Przepraszam, nie podpisałem powyższej odpowiedzi na temat działań antyplagiatowych na wydziale.
            Piotr Dominiak

    1. Anonim

      Blogi są zupełnie inną formą komunikacji, mają inną funkcję. Strona www jest nowa, ma zaplanowany intranet, pojawi się niebawem.
      Adam Rotfeld był gościem jesiennego Areopagu, poświęconego tym razem szacunkowi – był fantastycznym głosem w dyskusji o arogancji, tolerancji i szacunku.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>