Facebook i mikrofalówka

   Żyjemy w świecie, w którym ilość jest wyznacznikiem wartości : ilość cytowań  jako miernik  jakości naukowej, ilość tych, których się zna na Facebook jako dowód atrakcyjności towarzyskiej potwierdzającej naszą wartość, ilość otrzymanych punktów w teście egzaminacyjnym jako miernik  naszej wiedzy. Kryterium ilościowe staje się tożsame z kryterium jakościowym, a  „więcej” oznacza „lepiej”.

    Żyjemy też  w świecie, w którym symbolem standardów szybkości  - w tym i szybkości,  z jaką powinny być realizowane  nasze pragnienia i oczekiwania –  jest mikrofalówka.  Powiedzenie „czas to pieniądz” tak charakterystyczne dla protestanckiej Europy w XIX wieku  współcześnie nabrało zupełnie innego znaczenia – nie chodzi o sukcesywne pomnażanie pieniędzy w czasie, lecz o ich pozyskiwanie w jak najkrótszym czasie. Ilość i szybkość wyznaczają więc bieg naszego życia, stając się kryteriami dokonywanych wyborów i naszego postępowania.

    Żyjemy również w wieku kultu osobowości, indywidualizmu, co przejawia się np. zachowaniem w rodzinnych relacjach – samorealizacja jest ważniejsza niż poczucie obowiązku czy powinności wobec rodziny, osobiste prawa ważniejsze są od praw wspólnoty, a własne mniemania  prawdziwsze niż opinie autorytetów. To wykształciło przekonanie, że  my sami, każdy z nas indywidualnie decyduje o tym, co słuszne, pożądane, konieczne, dobre czy złe..

    Czasy, w jakich przyszło nam żyć, nie sprzyjają więc   refleksji etycznej, a   postępowanie zgodnie  zasadami moralnymi często traktowane jest jako wyraz słabości…

Mimo to – a może właśnie dlatego -  zapraszam Państwa do dyskusji  o meandrach naszej rzeczywistości: o tym, co słuszne, wartościowe, dobre, o trudnych wyborach w sferze zawodowej, o tym, co ważne w naszym życiu społecznym i o dylematach etycznych, jakie przychodzi nam rozsupływać prowadząc własną działalność gospodarczą .

 Moje refleksje często wkraczać będą na pole public relations – bo to też sfera moich zainteresowań, a więc blog zapowiada się etyczno-PRowy.

Zapraszam do współtworzenia blogu – Państwa głosy w dyskusji sprawią, że będzie on dialogiem, a nie monologiem, a od zawsze wiadomo, że dialog rozwija…

3 komentarzy nt. „Facebook i mikrofalówka

  1. Anonim

    Ale czy to dobre czy złe takie podejście ilościowe? Choć pośrednio udziela Pani Doktor odpowiedzi bo takie utożsamianie się kryteriów ilościowych z kryteriami jakościowymi raczej niczym dobrym być nie może.

    A winowajcę też znalazłem w artykule :-) Bo jeśli przejawami tego podejścia są ilości cytowań, ilość punktów, oceny to któż jest za ten stan rzeczy odpowiedzialny, jak nie… szkoła właśnie,

    Jak jeszcze coś wyczytam to dam znać.

    PS Jak się właściwie nazywa tekst na blogu? Artykuł? Wpis? Post?

    Odpowiedz
      1. Anonim

        Szaleństwo mierzenia wszystkiego towarzyszyło ludzkości od zawsze, ale mam wrażenie, ze teraz próbuje się przy pomocy kryteriów ilościowych ocenić wszystko… Szkoły chyba nie były prekursorami tej działalności – zastosowały to kryterium, bo jest ono stosunkowo proste. A że nie przeciwstawiły się temu, to już grzech zaniechania. Uczeń, który po kolejnych szczeblach edukacji wykazuje się dużą ilością punktów po wszelakich „testach sprawnościowych”, a nie potrafi składnie sformułować swoich myśli, to dramat.
        Jak się to coś, co się pisze na blogu nazywa?Najprościej „wpis”, a że to są często małe artykuły, to już inna historia.
        Proszę dawać znać koniecznie po kolejnej lekturze!

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>