Refleksje po wykładzie Olivera Williamsona

 

Olivera Williamsona niektórzy z nas znali z książki "Ekonomiczne instytucje kapitalizmu", jednej z najczęściej cytowanych książek nie tylko przez ekonomistów, ale przez przedstawicieli wielu innych nauk społecznych.  Profesor z uśmiechem, ale pewnie i z satysfakcją złożył swój autograf na egzemplarzu jej polskiego tłumaczenia z naszej biblioteki. Egzemplarz miał naklejkę "Nie wypożycza się do domu", co znaczy, że książka jest obiektem częstego pożądania.

Wykład nie był łatwy, szczególnie dla tych, którzy niezbyt dobrze orientują się w meandrach współczesnej teorii ekonomii. Ale jego intelektualny wymiar trudny do przecenienia. I choć tylko raz, może trochę w tle, Williamson odwołał się do swojego charakterystycznego pytania "What is going on?", to przecież właśnie jego sens przewijał się w prezentacji bardzo często. Bo to właśnie to pozornie proste i dziecinne pytanie: "Co się tu dzieje?" dobrze oddaje podejście Nowej Ekonomii Instytucjonalnej (NEI), nurtu którego głównym przedstawicielem jest właśnie  nasz gość.

NEI jest właściwie nieobecna w typowych podręcznikach ekonomii. Pozornie spoza tzw. głównego nurtu. Ale dziś, gdy widzimy, iż zawodzą matematyczne formuły, które ani nie tłumaczą otaczającej nas rzeczywistości, ani nie są sprawnymi narzędziami prognozowania, do NEI sięga się coraz częściej. Williamson twierdzi, że ekonomia nie jest od przewidywania tylko od wyjaśniania procesów gospodarczych. A ponieważ te są procesami społecznymi toteż ekonomia nie może izolować się od socjologii, psychologii, prawa i innych nauk społecznych. To trudne, bo oznacza, że ekonomiści nie mogą zamykać się w skorupie wyznaczanej przez sztucznie stwarzane przez nich granice swojej dyscypliny. Muszą widzieć sporo więcej. Wyobrażałem sobie miny kolegów z wydziałów technicznych, fizyków i chemików słuchających jego piątkowego wykładu, gdy mówił: „Nauki społeczne są znacznie bardziej skomplikowane niż nauki ścisłe”. A to prawda, bo zmiennych (i to tych szybko zmieniających się) jest tu mnóstwo. Znacznie więcej niż można uwzględnić w matematycznych formułach. Z jednej strony to ułomność tych nauk, z drugiej przez to są one tak fascynujące i stawiają przed nami tyle wyzwań.

Niech żałują ci, których nie było w piątkowe popołudnie w Auli PG!

 

4 komentarzy nt. „Refleksje po wykładzie Olivera Williamsona

  1. Anonim

    Dobrze, że ktoś poruszył ten temat. Problem w tym, że w środowisku akademickim wielu tzw. „ilościowców” tego nie rozumie. Czasami mam wrażenie, że w świecie liczb i ekonomii można obecnie prawie wszystko udowodnić lub odrzucić. Pozostaje jedynie kwestia dobrania odpowiedniej metody. Ale czy na tym ma polegać wyłącznie nauka? Wykorzystanie metod ilościowych uważam za bardzo użyteczne narzędzie ale musi ono iść w parze z logiką ekonomii. Nie zawsze się sprawdza, szczególnie w czasach kiedy mamy do czynienia z problemami nieciągłości zjawisk. Inna kwestia poruszona w tej wypowiedzi dotyczy interdyscyplinarności. Jest to trend obecny w ekonomii juz od ponad 100 lat. Niestety w Polsce, zajmowanie się problemami interdyscplinarnymi w ramach zagadnień ekonomicznych stanowi raczej barierę w zdobywaniu nowych stopni naukowych a nie jest postrzegane jako zaleta. Wynika to m.in. z wyodrębniania coraz to nowych dyscyplin w ramach nauk ekonomicznych co powoduje, że: 1) nie wiadomo do jakiej dyscypliny zakwalifikować poszczególne prace; 2) trudno znaleźć radę wydziałową, która podejmie się prowadzeania takiej pracy.

    Błażej Prusak

    Odpowiedz
    1. Anonim

      Kiedyś napisałam „Błędem jest jednak brak uwzględnienia wartości etycznych w teoriach ekonomicznych – tak, jak gdyby wszelkie procesy w gospodarce przebiegały bez udziału człowieka, jakby nie były następstwem ludzkich wyborów, realizacją pragnień czy konsekwencją ludzkich błędów. Postrzeganie zjawisk ekonomicznych w kategorii zjawisk koniecznych, na kształt zjawisk przyrodniczych, jest błędem metodologicznym. Zjawiska ekonomiczne podlegają innym prawidłowościom – z racji uczestnictwa nim człowieka. ”
      Ewa Hope.

      Odpowiedz
      1. Anonim

        A może to jest tak, że obecny kryzys zadłużenia i wyraźne spowolnienie w gospodarce są wynikiem błędnych (przynajmniej częściowo) założeń neoklasycznej ekonomii? Może nie można tak wyraźnie dzielić ekonomii na makro i mikro? Może nie skupiać się tak na modelach równowagi i agregatach makro, a więcej uwagi poświęcić prakseologii jako determinancie zjawisk gospodarczych? Przecież „procesy gospodarcze są procesami społecznymi”. Mises traktował ekonomię jako naukę o ludziach, ich zamiarach i działaniach. Może po upadku Lehman Brothers błędem była troska o zagregowany popyt i ochrona instytucji typu „too big to fail”? Ciekawe w jakim miejscu znajdowalibyśmy się obecnie, gdyby zaniechano w ostatnich latach wszelkich działań „ratunkowych”.

        Metody ilościowe są z pewnością potrzebne w ekonomii, ale chyba istotniejsze są paradygmaty i – wspomniana przez dr Prusaka – logika. No bo jak to jest , czy cena wynika z kosztów, czy może odwrotnie? A może da się zaobserwować coraz częstszy brak wyraźnej korelacji między nimi? Równolegle z głównym nurtem istnieją inne szkoły ekonomii. Chyba najwyższa pora na „odświeżenie” mainstreamu, weryfikację wielu poglądów poprzez ich rzetelną konfrontację z poglądami prezentowanymi przez inne szkoły.

        Gospodarka globalna jako taka stała się w dużej mierze bezosobowa, więc chyba coraz trudniej o dostrzeganie w niej człowieka i uwzględnianie wartości etycznych, choć z pewnością odgrywają one istotną rolę wewnątrz organizacji, co widać np w wynikach badań związanych z motywacją pozapłacową.
        Wiesiek Czubek

        Odpowiedz
        1. Anonim

          Na pewno ma Pan wiele racji. Trzeba dbać o zagregowany popyt i podaż, trzeba korzystać z modeli ekonometrycznych i analiz statystycznych. Ale myślę, że wrócić musi ekonomia polityczna, w pierowtnym znaczeniu tego terminu (polityczna od politicos – czyli społeczny). Ekonomia polityczna jako ekonomia o procesach społęcznych dziejących się w gospodarce. Ekonomia instytucjonalna jest jednym z nurtów, ktore naprawdę pozwolają zrozumieć więcej niż wynika z podejścia ilościowego.
          Piotr Dominiak

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>